Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Wprowadzony na rynek w 2008 roku obiektyw ten stanowi krok naprzód w porównaniu z obiektywem kitowym, ale nadal ma wiele wspólnego ze szkłem kitowym firm Canon i Nikon. Podobnie jak wielcy faceci, Sigma oferuje stabilizację obrazu, niemal bezgłośny silnik ustawiania ostrości HSM i cenę detaliczną około 200 dolarów.
Sigma 18–50 mm robi to jednak lepiej pod kilkoma względami:jest szybsza, ma szkło z górnej szuflady (trzy soczewki asferyczne i dwie o niskiej dyspersji), nieruchomą lufę i metalowe mocowanie obiektywu. Skaluje się do odpowiednika 29–80 mm w naszym testowym Canonie i do 27–75 mm w innych korpusach APS-C.
Ważący niecałe pół funta jest na tyle lekki i kompaktowy, że nie rzuca cienia, gdy jest używany z wysuwaną lampą błyskową w aparacie Canon EOS Rebel 3Ti. Jest również atrakcyjny, z matowym czarnym wykończeniem i złotymi akcentami oraz sportowymi, dobrze wytłumionymi pierścieniami zmiany ogniskowej i ostrości.
Na naszym stanowisku optycznym uzyskał on doskonałe wyniki w skali SQF przy trzech testowanych ogniskowych. Jednak pomimo wysokiej jakości elementów szklanych zapewniał nieco gorszą ostrość i kontrast niż stabilizowane obiektywy kitowe 18–55 mm firm Canon i Nikon czy niestabilizowany Pentax (którego system zamiast tego umieszcza IS w aparacie).
Jeśli chodzi o kontrolę zniekształceń, Sigma pokazała zauważalnie mniej beczkowania dla ogniskowej 18 mm (0,34%) niż jej trzej konkurenci. Niestety, zniekształcenie poduszkowe wynoszące 0,17% w średnim zakresie ogniskowych nie dorównywało lepszemu niż w przypadku profesjonalnego szkła zniekształceniu poduszkowemu wynoszącemu 0,02% (niedostrzegalne) w aparatach Canon, Nikon i Pentax.
Inne niezbyt imponujące wyniki optyczne:Maksymalny współczynnik reprodukcji obiektu Sigmy wyniósł 1:4,23, co wypada niekorzystnie w porównaniu z 1:2,48 u Nikona i 1:2,59 u Pentaxa. Dopiero przy spadku oświetlenia przewaga wróciła do naszej Sigmy, która wyeliminowała winietowanie o f/4 dla ogniskowej 18 mm w porównaniu z f/8 Canona i fatalnym f/10 Pentaxa.
Czy zatem warto przejść na ten stopniowany zoom? Choć maksymalny otwór względny f/2.8 Sigmy może wydawać się imponujący, nie jest on stały. Na (w przybliżeniu) 20 mm jest to już f/3.2, bardzo blisko f/3.5 obiektywów Canona, Nikona i Pentaxa. Mimo to f/2,8, nawet jeśli jest dostępny tylko dla ogniskowej 18 mm, to cóż, f/2,8.
SPECYFIKACJE
18–50 mm (testowane 18,00–50,01 mm), f/2,8–4,5 (testowane f/2,75–4,69), 16 elementów w 12 grupach. Pierścień ostrości obraca się o 70 stopni. Pierścień zoomu obraca się o 70 stopni.
Kąt widzenia po przekątnej: 69–27 stopni.
Waga: 0,98 funta. Rozmiar filtra:67 mm.
Mocowania: Canon AF, Nikon AF, Pentax AF, Sony/Minolta AF, Sigma AF.
Zawarte: Obiektyw.
Cena detaliczna: 199 dolarów.
WYNIKI TESTU
Zniekształcenie: Przy 18 mm, 0,34% (widocznej) lufy. Przy 28 mm, 0,17% (niewielkiej) poduszki na szpilki. Przy 50 mm, 0,14% (niewielkiej) poduszki na szpilki.
Osłabienie światła: Przy 18 mm minęło f/4. Przy 28 mm minęło f/4. Przy 50 mm zniknęło przy f/5.
Odległość ostrzenia z małej odległości: 12,21 cala.
Maks. współczynnik powiększenia: Przy 18 mm, 1:10,52. Przy 28 mm, 1:6,85. Przy 50 mm, 1:4,23.
Stabilizacja obrazu: 1,5–2,5 przystanków.
Julia Silber