Spędź trochę czasu z nowymi, profesjonalnymi obiektywami Sony
| Opublikowano 4 lutego 2016 r. o 19:44 czasu wschodniego

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
[Aby zobaczyć dane EXIF i obrazy w pełnej rozdzielczości, sprawdź galerię w serwisie Flickr (uwaga:zdjęcia w pełnej rozdzielczości z Sony A7R II zajmują ponad 20 MB). Zdjęcia:Stan Horaczek, Miriam Leuchter i Philip Ryan.]
Firma Sony właśnie poczyniła ogromne postępy w dziedzinie obiektywów pełnoklatkowych, ogłaszając wprowadzenie na rynek szkła z serii G Master. Podczas wydarzenia prasowego Sony w Nowym Jorku mieliśmy okazję do praktycznego zapoznania się z nowymi obiektywami 85 mm F/1.4 i 24–70 mm F/2.8. Pełne recenzje będą wkrótce dostępne, ale możemy podzielić się kilkoma wstępnymi wrażeniami i przykładowymi zdjęciami, aby dać Ci wyobrażenie o tym, nad czym pracują.
Obiektyw 24–70 mm F/2,8 (który będzie dostępny w cenie 2200 dolarów, gdy trafi na półki za kilka miesięcy) sprawia wrażenie niezwykle solidnego, ale jednocześnie jest mniejszy i lżejszy niż wiele obiektywów 24–70 mm F/2,8 przeznaczonych do lustrzanek cyfrowych, których używałem. Redaktor techniczny Phil Ryan zwraca uwagę, jak zrównoważone są obiektywy po przymocowaniu do stosunkowo kompaktowych korpusów A7 (filmowaliśmy A7R II) pomimo dużej ilości szkła w środku.
Obiektyw Sony G Master 85mm F/1.4 Napęd AF wydaje się cichy (mimo że byliśmy w dość głośnym pomieszczeniu) i precyzyjny. Pierścień zmiany ogniskowej jest mocny, ale nie sztywny, a to subtelna, ale istotna różnica. Z ergonomicznego punktu widzenia ja (Stan Horaczek) stwierdziłem, że moje duże palce powodowały, że krawędź obiektywu ocierała się o kostkę podczas użytkowania. Wydawało się, że nikt inny nie miał tego problemu podczas wydarzenia, ale warto to rozważyć, jeśli masz tak gigantyczne ręce jak moje.
Drugim obiektywem, który mogliśmy dzisiaj kupić, jest 85 mm F/1,4, ponieważ 70–200 mm F/2,8 nie jest jeszcze całkiem gotowy (będzie dostępny w maju w cenie, która nie została jeszcze ogłoszona). Ponownie wydaje się mocny, ale nie jest to taka bestia, jak Canon 85 mm F/1.2 (obiektyw, który osobiście bardzo lubię) czy nawet Nikon 85 mm F/1.4.
Jedną z największych zalet nowych obiektywów jest to, ile uwagi włożyli w uatrakcyjnienie efektu bokeh. Łatwiej będzie ocenić tego typu występy na „dziku”. W końcu to umiejętność sprawiania, że rozmyte drzewa będą dobrze wyglądać za szczęśliwą parą, będzie stanowić gwarancję wysokiej klasy obiektywu dla wielu fotografów ślubnych i portretowych.
Obiektyw zmiennoogniskowy Sony G Master Series 24–70 mm F/2.8 Na niektórych zdjęciach zauważyłem interesujące rozbłyski, które zachowywały się nieco nieoczekiwanie. Będzie to coś, co będę musiał dokładniej sprawdzić, gdy będziemy mieli już obiektyw do wypróbowania, ale kształt i występowanie odblasku były nieco inne niż to, do czego jestem przyzwyczajony. Przypuszczam, że ma to związek z unikalnym kształtem elementów soczewki asferycznej wewnątrz, ale to wymaga dalszych badań. Żeby było jasne, nie sądzę, że jest to wada obiektywu, po prostu chcę to sprawdzić.
Na pierwszy rzut oka oba obiektywy wydają się bardzo ostre, nawet przy szeroko otwartej przysłonie, co staje się coraz ważniejsze, ponieważ bokeh jest na wagę złota. W dużym stopniu przypominają soczewki profesjonalnej klasy, co budzi pewność siebie.