Kawałek sprzętu Leica z około 2008 roku krąży po blogach poświęconych gadżetom i sprawia, że zastanawiamy się, dlaczego nie jest bardziej powszechny.
Autor:Tim Barribeau | Opublikowano 28 lipca 2011 r. o 9:20 EDT

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Dziś rano zobaczyliśmy, jak bardzo interesujący fragment sprzętu Leica rozprzestrzenia się lotem błyskawicy po blogach gadżetowych na całym świecie. Uchwyt do obiektywu Leica M kosztuje 200 dolarów w oficjalnym sklepie lub około 170 dolarów w sklepie Amazon — ale zabawne jest to, że ten uchwyt jest w sprzedaży co najmniej od 2008 roku. Dlaczego więc dzisiaj znowu zrobił taki furorę? Ponieważ to niezwykle mądry pomysł, który sprawia, że zastanawiamy się, dlaczego nie jest bardziej powszechny.
Uchwyt obiektywu jest przeznaczony dla Leica MP i M7 i wkręca się go w mocowanie statywu na spodzie aparatu, dodając na dole fałszywe mocowanie. Dzięki temu możesz przykręcić drugi obiektyw, dzięki czemu będziesz mieć go pod ręką, gdy będziesz chciał wymienić obiektyw – bez martwienia się o tylne dekielki obiektywu.
Możesz także użyć obiektywu jako dodatkowego uchwytu lub zaimprowizowanego monopodu, jeśli masz ochotę.
To genialna i prosta konstrukcja, która znacznie upraszcza korzystanie z drugiego obiektywu – co w przeciwnym razie wymagałoby albo grzebania w torbie ze sprzętem, albo włożenia jednego do dużej kieszeni. Cena 200 dolarów wydaje się trochę droga, ale myślę, że można w tym trochę zrzucić winę na producenta.
Jeśli jednak go użyjesz i upuścisz aparat… teraz uszkodzisz dwa razy więcej obiektywów.