Istnieje wiele możliwości zarobienia kilku dodatkowych dolarów, robiąc to, co kochasz, i nie będziesz musiał rezygnować z codziennej pracy. Oto jak to zrobić.
Autor:Theano Nikitas | Opublikowano 28 sierpnia 2013 o 19:16 EDT

Zainwestowałeś w sprzęt fotograficzny i uwielbiasz robić zdjęcia, ale nie interesuje Cię kariera fotografa na pełen etat, zwłaszcza gdy profesjonaliści w dzisiejszych czasach nie mają łatwo. Mimo to możesz zarobić trochę więcej na swoim aparacie – jeśli chcesz poświęcić czas i wysiłek – i zachować także swoją cotygodniową wypłatę. Niezależnie od tego, czy chcesz fotografować śluby lub portrety, sprzedawać odbitki lub fotografie, czy też uwieczniać lokalne wydarzenia sportowe, na początek wykonaj proste czynności. Wypróbuj WeselaFotografia ślubna jest prawie odporna na recesję, a ponieważ wesela odbywają się sezonowo i często w weekendy, stosunkowo łatwo jest robić zdjęcia w niepełnym wymiarze godzin. Niezależny fotograf ślubny i pisarz Nathan Chandler dzieli swój czas pomiędzy fotografowanie i pisanie i wyjaśnia, że jego początki w fotografii ślubnej rozpoczęły się, gdy rodzina i przyjaciele zobaczyli jego krajobrazy i zwykłe portrety i założyli, że potrafi fotografować także zaślubiny. Po około pięciu latach Chandlerowi na tyle spodobała się fotografia ślubna, że zaczął aktywnie szukać pracy ślubnej. Fotograf z Nebraski robi obecnie około 20 zdjęć w sezonie. Chloe Ramirez z Seattle zaczynała jako druga fotografka dla innych fotografów ślubnych. „To dało mi wiedzę i pewność siebie, dzięki czemu mogłam zacząć samodzielnie fotografować śluby” – mówi Ramirez, dodając, że sama wychodziła dopiero po solidnym roku kręcenia drugich zdjęć. Sugeruje również stylizację własnej sesji ślubnej do zdjęć do portfolio, współpracując z lokalnymi dostawcami – wizażystami, obiektami itp. – i wymieniając zdjęcia w zamian za ich usługi. Stamtąd wyślij ostateczne zdjęcia na blog ślubny – mówi Ramirez. „Jeśli zostanie to odebrane, zapewni to Tobie i dostawcom ekspozycję dla Twojej firmy”. I dodaje:„Zapytaj sprzedawców, czy możesz polecić swoje narzeczone i pana młodego; najprawdopodobniej odwdzięczą się, a to zwiększy liczbę zapytań”. W sezonie ślubnym trwającym od trzech do czterech miesięcy Ramirez nagrywa na pełen etat, przyjmując do czterech wesel miesięcznie, a swoją trzyletnią córkę umieszcza w przedszkolu dwa dni w tygodniu, aby mogła skoncentrować się na montażu. „W ten sposób, kiedy jestem w domu z rodziną, jestem obecny i nie próbuję godzić [rodziny i pracy]”.
Były drugi strzelec
Chloe Ramirez uczyła się, pracując przez rok dla innych profesjonalistów zajmujących się ślubami, zanim zaczęła działać samodzielnie.Rób portrety
Fotografia dziecięca i rodzinna to rozwijający się rynek i realistyczna – a często zabawna – opcja dla fotografów, którzy chcą dorobić trochę pieniędzy.
Amy Grace, rodzicielka dwójki dzieci i aktywna członkini rodzinnego portalu fotograficznego Little Bellows , dostała swoją pierwszą lustrzankę cyfrową dwa lata temu. Zaczęła od robienia zdjęć osobistych, spędzając dużo czasu na fotografowaniu swoich dzieci, a także przyjaciół i rodziny. Mniej więcej rok temu dostała pierwszą płatną pracę i odkryła, że „mądrość, cierpliwość i uważność”, których nauczyła się fotografując własne dzieci, są „nieocenione” w pracy z innymi rodzinami. Obecnie Grace uczestniczy w ograniczonej liczbie sesji – woli nie więcej niż jednego klienta w miesiącu – aby móc opiekować się swoimi dziećmi, ale spodziewa się, że to się zmieni w przyszłości.
Co tydzień publikuje posty w Little Bellows i pisze felieton „Macierzyństwo z kamerą”. Mówi:„Cotygodniowe posty zwiększyły liczbę moich odbiorców; opinie i kontakty ze strony czytelników są inspirujące i zachęcające, a także potwierdzają, że za często budzącym strach pseudonimem MWAC [Matka z kamerą] kryje się ogromna głębia, talent i cel”.
To nie jest średni MWAC
Łącząc rodzicielstwo i fotografię, Amy Grace co tydzień publikuje posty na stronie Little Bellows. To zdjęcie zrobiła swojemu synowi w dniu jego drugich urodzin.Oprócz zapytań od Little Bellows czytelników, Grace odkrywa, że jej klienci trafiają do niej pocztą pantoflową – lokalnie lub za pośrednictwem mediów społecznościowych, takich jak Facebook.
Lora Swinson fotografuje od czasów liceum. Zaczęła robić portrety dopiero, gdy urodził się jej najstarszy syn. Wkrótce potem zapytała wszystkich, których znała, czy mogłaby ich sfotografować, aby zdobyć doświadczenie. "Moja najważniejsza wskazówka dla każdego, kto zaczyna, to poprosić o pomoc członków rodziny i przyjaciół. Poczta pantoflowa jest Twoim największym narzędziem w tej branży. " Ale ostrzega:„Bądź szczery i otwarty w kwestii swojego poziomu umiejętności oraz tego, czego powinni się spodziewać”.
Strzelectwo sportowe
Chris Garrison, który zaczynał od zdjęć w niepełnym wymiarze godzin, a później stał się profesjonalistą, zarabia pieniądze, fotografując ekstremalne wydarzenia, które uwielbia.Sprzedaj odbitki
Sprzedaż zdjęć — czy to w galeriach, w Internecie, czy na targach sztuki — może być wyzwaniem, ale nie jest niemożliwa. Fotograf krajobrazu i sztuk pięknych Derek Jecxz połączył badania, wytrwałość i portfolio niezwykłych zdjęć, aby sprzedać swoje prace. Brał udział w konkursach „renomowanych” muzeów i galerii, co pomogło mu dostać się do innych galerii. Po kilku latach firma licencjonująca Bruce McGaw Graphics zwróciła się do niego z umową na reprodukcję i dystrybucję jego twórczości.
Mieszkająca w Nowym Jorku Deborah Gilbert tworzy ręcznie kolorowe odbitki ze srebrem żelatynowym, a także podróżuje po całym świecie, aby sprzedawać swoje prace na targach sztuki. Choć kiedyś dawała aż 43 występy w ciągu jednego roku, teraz koncentruje się na występach na północnym wschodzie. Sugeruje, aby nowicjusze zaczynali od lokalnych występów, gdzie stoły można wypożyczyć za 20–25 dolarów. Większe programy mogą kosztować nawet 2000 USD.
Galeria związana
Jeśli chcesz sprzedawać swoje wydruki, Derek Jecxz podkreśla, że będzie to wymagało dużo poświęcenia i wytrwałości. I piękne zdjęcia, takie jak to wykonane w Point Pleasant w Pensylwanii.Gilbert zwraca uwagę, że niekoniecznie zarobisz więcej na występie na wyższym poziomie, zwłaszcza po odjęciu opłat. „Więcej możesz zarobić na mniejszych lokalnych występach w klubie Kiwanis” – mówi. Łączy programy lokalne i programy z wyższej półki i zaleca, aby podczas podróży wybierać miejsca, w których masz rodzinę lub przyjaciół, u których możesz się zatrzymać, aby zmniejszyć wydatki na hotel.
Gilbert oferuje oprawione, oryginalne, ręcznie kolorowane zdjęcia za około 500 dolarów, ale sprzedaje także mniejsze, zmatowione reprodukcje, które kosztują mniej. Jej zmatowione prace mają standardowe rozmiary, więc kupujący nie będą potrzebować niestandardowej ramki.
Zarówno Jecxz, jak i Gilbert ostrzegają fotografów, aby przeprowadzili badania przed przekazaniem pieniędzy jakiejkolwiek witrynie internetowej, ponieważ istnieją organizacje, które tak naprawdę nie świadczą użytecznych – jeśli w ogóle – usług. Aby znaleźć listy krajowych pokazów sztuki, Gilbert sugeruje subskrypcję Sunshine Artist magazyn.
Wesela przez połowę czasu
Nathan Chandler zarabia zarówno jako pisarz, jak i fotograf ślubny; to był jego ulubiony ze ślubu w Iowa w 2010 roku.Sporty strzeleckie
Fotografowanie swojej drużyny z trybun nie należy do zbyt przyjemnych, więc dlaczego nie połączyć swoich pasji do sportu i fotografii? Mieszkający w Pensylwanii Den Sweeney i jego partner Ho Chuen Kan (alias J-Kan) zostają zatrudnieni przez uniwersytety, programy w szkołach średnich i grupy rodziców do fotografowania meczów i portretów sportowców. Oprócz prezentowania swoich prac za pomocą mediów społecznościowych Sweeney sugeruje, aby fotografowie robili zdjęcia dla zabawy, aby je ulepszać. Ale – dodaje były hokeista, trener i rekruter – „znaj sport, który fotografujesz”.
I nie zapomnij o ustawieniach wideo w swojej lustrzance cyfrowej. Lion Creative Group, na której czele stoi Matthew Leone, dodała niedawno do swoich usług filmy rekrutacyjne do szkół średnich. Jak wyjaśnia Leone, o uwagę skautów i trenerów w college'u zabiega wielu znakomitych sportowców, ale „budżety programów uczelnianych są obcinane, więc najlepszym sposobem, aby zostać zauważonym, jest najwyższej jakości film wideo”.
Osobom początkującym w tej dziedzinie Leone sugeruje zwrócenie się do „dyrektorów sportowych i trenerów szkół średnich najlepszych programów; to oni wyszukują talenty. Sportowcy ufają swoim trenerom i AD. Znajdź trenera i AD, którzy zaufają Twoim usługom, a pomogą Ci wielokrotnie”.
Jeśli lubisz sporty ekstremalne, sprawdź prace Chrisa Garrisona. Garrison, który fotografuje wakeboard i snowboard, dobrze zna oba sporty i, co równie ważne, zna sportowców. Zaczął od zdjęć do magazynów w niepełnym wymiarze godzin, przesyłając zdjęcia do różnych publikacji, a w zeszłym roku mógł przejść na zdjęcia w pełnym wymiarze godzin. „Myślę o artykule redakcyjnym jak o płatnej reklamie mojej pracy, ponieważ tak znajdują Cię producenci [sprzętu do sportów ekstremalnych]”.
Zdjęcia rodzinne
Clickin’ Moms, strona internetowa dla matek (i wszystkich innych osób), które chcą zostać profesjonalistkami, była dla Lory Swinson cennym źródłem informacji.Sprzedaj akcje
Podczas gdy profesjonaliści są teraz w mniejszym stopniu uzależnieni od akcji, amatorzy nadal mają wiele możliwości w firmach takich jak Shutterstock, iStock Photo i kolekcja Getty’ego w serwisie Flickr.
Scott Braut, wiceprezes ds. treści w Shutterstock, zauważa, że „najlepiej sprzedające się obrazy często wyrażają zarówno koncepcje, jak i dosłowną tematykę. Zdjęcie alpinisty może zostać wykorzystane do zilustrowania artykułu o sportach ekstremalnych, ale może także oznaczać koncepcje biznesowe”.
Koncepcja
Jenn Huls uwielbia fotografować bydło, ponieważ może tworzyć to, co jej się podoba i pracować według własnego harmonogramu. Zdjęcie po lewej stronie jest złożeniem od 15 do 20 różnych zdjęć.Sugeruje, aby fotografowie biorący udział w projekcie zwracali uwagę na „reklamy, wiadomości, trendy w stylu życia, trendy w modzie, kwestie polityczne i społeczne”. I, jak mówi, często przesyłaj zdjęcia. „Sekret najlepiej sprzedającego się portfolio polega na ciągłym przedstawianiu klientom nowych prac.”
Jennifer Huls dołączyła do Shutterstock w 2012 roku, niecałe dwa lata po tym, jak zaczęła uczyć się obsługi aparatu. Huls, matka trójki dzieci, twierdzi, że bycie rodzicem „pochłania większość mojego czasu, ale miło jest mieć pracę na pół etatu, którą mogę wykonywać w domu”.
Co tydzień przesyła do Shutterstock od 20 do 25 zdjęć, z czego około 90 procent robi w jej studiu w piwnicy. Jak dotąd Huls relacjonuje:„Osiągnąłem wszystkie swoje cele w zakresie zarobków i mam nadzieję, że ten rok będzie równie dobry jak poprzedni”. Jej rada? "Rób to, co Cię pasjonuje i nie martw się o to, co się sprzeda. Niektóre się sprzedają, inne nie, ale przynajmniej nie będziesz się tym nudzić."