W tej dekadzie sprzęt audio przeżywa renesans. Lata 2010 zdominowały debaty „analogowe kontra cyfrowe”, niepowstrzymana lawina aplikacji na iOS i niezliczona ilość nowych, innowacyjnych wtyczek.
Jednak w latach dwudziestych XX wieku – pomimo wściekłego szumu wokół sztucznej inteligencji – ponownie na pierwszy plan wysuwają się obwody analogowe. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat historyczne marki, takie jak Oberheim, Sequential i Moog, powróciły do swoich korzeni w syntezatorach lewiatana, Behringer przewodził w dziedzinie niedrogiego sprzętu analogowego, butikowe miksery obrotowe stały się centralnym elementem wielu kabin DJ-ów hi-fi, a marki takie jak Warm Audio mocno ponownie wprowadziły na rynek mikrofony zaworowe.
Mimo to wtyczki, aplikacje i programy DAW są prawdopodobnie lepsze niż kiedykolwiek; możesz zdecydować, że nigdy nie będziesz posiadać żadnego instrumentu, a mimo to nagrasz nagrodzoną Grammy płytę, korzystając z dostępnych narzędzi. Do diabła, biorąc pod uwagę liczbę zdolnych DAW do smartfonów, nie potrzebujesz już nawet laptopa.
CZYTAJ WIĘCEJ:Ulubiony sprzęt studyjny MusicTech w 2025 roku
Muzyka autorzy książki przetestowali i ulepszyli setki produktów już od 2020 roku, a na półmetku dekady jest mnóstwo marek i produktów, które warto uczcić.
W przypadkowej kolejności, oto MusicTech ulubiony sprzęt z lat 20. XXI wieku… jak dotąd.
Zawór MasterSounds MK2
Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Kiedy po raz pierwszy podłączyłem MasterSounds Valve MK2, nie czułem się tak, jakbym testował nowy sprzęt DJ-ski, a bardziej jak odnowienie kontaktu ze starym przyjacielem. Kiedy położysz ręce na czymś tak branym pod uwagę, zapada szczególny spokój – ręcznie wykonana jakość, radosna wyczucie dotyku i analogowy blask, który spowalnia puls przed wskazaniem utworu.
Pojawiający się w okresie, gdy narzędzia cyfrowe przyspieszały z zawrotną szybkością, Valve MK2 oferował chwilę na odetchnięcie, słuchanie i ponowne odkrycie niuansów miksowania instynktownie, a nie na ekranie. To, co mnie najbardziej uderzyło, to natychmiastowa muzykalność miksera. Obwody zaworów dodają bogactwa, nadając każdej mieszance coś ciepłego, fizycznego, niemal intymnego.
Od czasu współpracy z Union Audio , MasterSounds zaprzestało produkcji mikserów, co oznacza, że Valve MK2 ma słodko-gorzkie znaczenie. Używanie go przypomina trzymanie migawki butikowego, analogowego rzemiosła w szczytowym okresie.
– James Day
Oberheim OB-X8
Oberheim OB-X8. Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Wyjątkowy powrót jednego z najbardziej szanowanych projektantów syntezatorów na świecie, Oberheim OB-X8 jest w każdym calu syntezatorem, o którym wiedzieliśmy, że może być, ale nie mieliśmy nadziei, że tak będzie. To gigantyczny ośmiogłosowy instrument, który powstał dzięki znacznemu wkładowi zmarłego, wspaniałego Dave’a Smitha.
OB-X8 jest nie tylko dobrze zbudowany; jest pięknie zbudowany. Jest ciężki, przestronny, ma klawiaturę FATAR, boki z orzecha… Mógłbym tak wymieniać. Przede wszystkim brzmi zdumiewająco dobrze, zarówno przyszłościowo, jak i przesiąknięty tradycją, z niemal bezbłędnymi (całkowicie analogowymi) hołdami dla poprzednich modeli Oberheim.
To fenomenalny instrument pod niemal każdym względem, który niewątpliwie przetrwa próbę czasu równie dobrze, jak jego poprzednicy.
— Vincenty Joseph
Behringera 2600
Zdjęcie:Behringer Chciałem stworzyć skromną konfigurację modułową, ale zanim wybrałem system z wystarczającą liczbą modułów, aby stworzyć w połowie przyzwoity syntezator, rachunek zaczął wyglądać na wygórowany jak na coś, co było – przyznaję – kaprysem zasilanym GASem. Ale potem Behringer oddał hołd (lub, jak niektórzy chcieliby, podróbkę) legendarnemu ARP 2600 i moje marzenia zostały spełnione.
Istnieją etyczne argumenty wokół nawyku klonowania Behringera, ale nie jest tak, że firma ukradła sprzedaż komukolwiek innemu:nie stać mnie na 12 000 dolarów za oryginał ani 4000 dolarów na oficjalne ponowne wydanie Korga. Wierzę także na słowo YouTubera syntezatora Ralpha Baumgarta, że Behringer nie jest tak „brutalny, nieokiełznany i surowy” jak ARP (powinien wiedzieć — posiada oryginalny ARP i wszystkie trzy warianty Behringera). Ale nie obchodzi mnie to; mój Behringer 2600 ładnie radzi sobie z modułowością, nie rozbił banku i okazał się idealną bazą do zbudowania modułowego zestawu.
W swojej szczegółowej recenzji wideo Tim Shoebridge wyraża opinię, że Behringer 2600 to „najbardziej modułowy lub półmodularny syntezator”, podczas gdy Baumgartl zwraca uwagę, że instrument zawiera „wszystkie niezbędne moduły syntezatora w jednym pudełku”. Dlatego bardzo przystępny cenowo Behringer 2600 jest idealnym punktem wyjścia dla każdego, kto chce zgłębić syntezę modułową.
— Adam Crute
Dodatnie odchylenie siatki X
Positive Grid jest liderem w dziedzinie gotowych brzmień gitarowych. Oprogramowanie BIAS FX 2 od dawna stanowi kluczową część mojej domowej konfiguracji gitarowej i szczerze mówiąc, dzięki ogromnej gamie autentycznie i solidnie brzmiących emulacji klasycznego sprzętu, zaczęło zastępować moją zależność od rzeczywistych wzmacniaczy.
Ten rok przyniósł gruntowną modernizację BIAS wraz z wprowadzeniem BIAS X, wszechstronnego zestawu brzmień gitarowych z niespodzianką:możliwością wykorzystania podpowiedzi zamiany tekstu na ton i dźwięku na ton.
My, gitarzyści, często bardzo szybko wybieramy brzmienie gitary, które chcemy stworzyć dla projektu – ale urzeczywistnienie go to zupełnie inna sprawa. Dzięki BIAS X możesz wyeliminować większość żmudnego kręcenia pokrętłami, opisać dokładnie ton, którego szukasz i pozostać w swoim twórczym przepływie. Możesz nawet przesłać plik audio, który będzie pasował do brzmienia gitary utworu. To przełom w branży sprzętu gitarowego.
— Sam Roche
Nastoletnia Inżynieria PO-133
Doskonale pamiętam, że nie lubiłem PO-133 i PO-128, kiedy po raz pierwszy przybyły do mojego domu do recenzji w 2021 roku. Postrzegałem je jako leniwe przerobienie i odsprzedaż PO-33 i PO-28 z 2017 roku, które również uważałem za ograniczające i przypominające zabawkę. Przystępny? Jasne. Naprawdę przydatne dla twórców muzyki? Z pewnością nie.
Kilka dni z próbnikiem PO-133 i radykalnie się nawróciłem. Tak, kieszonkowe operatory z serii Capcom od Teenage Engineering są nowa skórka i ponowne wydanie, ale zawarte w niej dźwięki są nostalgiczne i zabawne, a branding Capcom sprawia, że wydaje się, że jest to przedmiot kolekcjonerski. Co więcej, cechy, które kiedyś uważałem za ograniczające, stały się wyzwalające. Przerzucanie sampli na PO-133 sprawiało mi dużo większą przyjemność niż w Ableton Live. Zajrzałem nawet do świata zaawansowanych użytkowników Pocket Operator, którzy tworzyli całe albumy za pomocą niewiele więcej niż PO-133.
Niestety podczas przeprowadzki zachowałem się nieostrożnie wobec PO-133 i go uszkodziłem i od tamtej pory jest on pełen temperamentu. Dodałem jednego do mojej świątecznej listy w tym roku w nadziei, że uda mi się ożywić moją przygodę z samplowaniem lo-fi.
— Sam Willings
Inżynieria dla nastolatków EP-133
Teenage Engineering EP-133 K.O.II. Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Pod tym względem – pomimo „fadergate” – EP-133 K.O.II był godnym podziwu sukcesem ze strony Teenage Engineering. Mam słabość do oldschoolowych samplów i byłem ciekawy, a nawet sceptyczny, gdy cena spadła, zwłaszcza przy bardzo rozsądnej cenie 300 funtów. Podobnie jak kieszonkowe operatory, ten instrument przypominający kalkulator ma wiele ograniczeń, ale na tym polega jego atrakcyjność. Zabawny, błyskotliwy wyświetlacz zapewnia wizualizację w czasie rzeczywistym efektów, edycji próbek i warstw, a majsterkowanie przy samym sprzęcie to przyjemność. Nie ma jednak możliwości głębokiej edycji sampli, nie ma zbyt dużo pamięci i nie można na nim tworzyć całych utworów. Nie powstrzymuje to tysięcy twórców przed wybraniem jednego z nich i wymyśleniem ciekawych pomysłów.
Ricky Tinez ujął to najlepiej, rozmawiając ze mną o EP-133:„To odświeżające, gdy firma mówi:«To jest ten produkt. A jeśli nie czujesz się z nim dobrze, może nie być dla ciebie. I to jest w porządku.”.
Najwyraźniej Teenage Engineering planuje dalszy rozwój EP-133 o nowe motywy, przy czym wersja Medieval spotkała się z mieszanymi recenzjami, a nowy EP-40 Riddim został wprowadzony na rynek ze specjalnie wykonanym mikrofonem. Może nie jest to „najlepszy” sampler wydany w tej dekadzie, ale z pewnością należy do najciekawszych.
— Sam Willings
Pigmenty Arturia
Wokoder. Obraz:Naciśnij Chociaż firma Pigments rozpoczęła działalność przed 2020 rokiem, doszłam do niej dopiero w trzeciej wersji, wydanej w 2021 roku, i od tego czasu widziałam, jak rozwija się w siłę.
Zdolność syntezatora do ładowania różnych modeli oscylatorów, filtrów i efektów nie jest wyjątkowa, ale to, co sprawia, że podejście Pigments jest tak fascynujące, to fakt, że modele te wyrosły z szeroko zakrojonych prac badawczo-rozwojowych Arturii nad dokładnymi modelami klasycznych syntezatorów i procesorów. Rzeczywiście, zawiera wiele modeli zaczerpniętych bezpośrednio z instrumentów V-Collection i procesorów FX-Collection firmy Arturia. Niezależnie od tego, czy szukam klasycznych brzmień analogowych, wczesnych cyfrowych, czy całkowicie współczesnych, wiem, że mogę polegać na Pigments.
Pigments łączy historię technologii dźwięku i syntezy w jednym, atrakcyjnym i łatwym w obsłudze instrumencie, którego głęboka wszechstronność brzmieniowa zapewnia, że idealnie komponuje się z każdą muzyką, nad którą pracujesz.
— Adam Crute
Elektron Digitakt II
Zdjęcie:Elektron Wymowne jest, że pierwszy Elektron Digitakt, zaraz po wydaniu swojego następcy, był najlepiej sprzedającym się sprzętem na portalu poświęconym używanym sprzętom Reverb. Digitakt II to nie tylko zadziwiająco dobry sprzęt sam w sobie, z pojemnym miejscem do przechowywania próbek, ogromnymi efektami i mocą sekwencjonowania oraz wszechstronną funkcjonalnością stereo; jego wydanie stworzyło także precedens dla znacznego ulepszenia bardziej kompaktowych urządzeń Elektron w ogóle, wraz z drugą iteracją Digitone, która pojawiła się niedługo potem, a następnie ambitnego Tonverka.
Jedyny Groobox, jakiego kiedykolwiek będę potrzebować? Całkiem możliwe.
— Vincenty Joseph
Modułowy system warsztatowy Music Thing
Przez ostatni rok wahałem się, czy zagłębić się w technologię modułową, będąc w pełni świadomy zarówno możliwości uczenia się, jak i potencjału, który może doprowadzić mnie do bankructwa. Kiedy zobaczyłem ten system startowy firmy Music Thing Modular, mój mózg rozjaśnił się, gdy sprawdziłem wszystkie pola:mały, kompaktowy, niedrogi, wystarczająco głęboki, aby rozwijać moje umiejętności, ale nie przytłaczający.
Wrócił do mojej praktyki muzycznej zabawny element, którego brakowało przez długi czas. Kiedy go włączam, nie ma żadnych planów ani oczekiwań, a tworzenie poprawek jest dla mnie czymś niemal medytacyjnym; to tworzenie dla samego tworzenia. A kiedy znów znajduję się w Ableton, często czuję się, jakbym miał więcej inspiracji i kierunku.
— James Langley
Logic Pro na iPada
Nie podoba mi się model subskrypcji, ale przepisanie przez Apple Logic Pro tak, aby działało na iPadzie z interfejsem dotykowym, było rewolucją w mobilnym tworzeniu muzyki.
W obliczu krytyki za reklamowanie iPada jako zamiennika Maca, ale nie tworzenie dla niego profesjonalnych aplikacji, Apple umieścił to, co najlepsze w Logic, w oszałamiającej, eleganckiej aplikacji, która wydaje się znajoma użytkownikom Logic, ale doskonale przekłada się na platformę mobilną.
W mojej recenzji zauważyłem, że iPadOS był nieco ograniczający, ale od tego czasu iPadOS 26 znacznie poprawił wielozadaniowość, obsługę okien, obsługę myszy i klawiatury oraz pracę między aplikacjami na platformie, a także obsługę monitorów zewnętrznych. Nowsze modele, takie jak iPady Pro z procesorami M4 lub M5, są bardzo wydajne i wyposażone w port USB-C do podłączania dysków zewnętrznych oraz niektóre interfejsy audio.
Wszystko to sprawia, że Logic Pro na iPadzie to doskonały sposób na tworzenie muzyki w podróży i oczywiście umożliwia także wymianę projektów z wersją na komputer stacjonarny.
— Hollin Jones
Steven Slate Audio – słuchawki VSX
Trudno przecenić wpływ, jaki VSX wywarł na moje miksowanie, a jeśli czytasz komentarze innych użytkowników na całym świecie, wydaje się, że nie jestem jedyny.
Mam przyzwoity pokój i zestaw głośników, ale po czterech latach użytkowania miksuję przez VSX przez około 90% czasu. Zapewnia kompletny system z przyzwoitymi słuchawkami, precyzyjnie skalibrowanymi do pracy z doskonałym oprogramowaniem, oferujący możliwość miksowania w fantastycznie brzmiących konfiguracjach studyjnych i głośnikowych. W najnowszej wersji 5 dostępny jest nawet system kalibracji, który pomaga dostosować dźwięk do kanału słuchowego.
Pokonanie problemów związanych ze źle brzmiącym pomieszczeniem jest trudnym i kosztownym przedsięwzięciem, ale VSX zapewnia niedrogi system, który może pomóc w tworzeniu lepszych miksów i bardziej spójnych rezultatów.
— Alex Holmes
Sekwencyjna czwórka
Zdjęcie:Prasa Pod wieloma względami postrzegam Czwórkę jako bramę. Jest to jak dotąd najtańszy syntezator firmy Sequential, dzięki czemu jest w zasięgu wielu osób, które pożądały legendarnej marki, ale zostały wycenione na rynku. Jest też polifoniczna klawiatura aftertouch, która jest tak pięknie wykonana, że przekonała mnie, jak muzykalna, grywalna i zabawna ta funkcja może być. Każdy klawisz jest wrażliwy na nacisk i można go przypisać do różnych elementów sterujących. Choć na początku czujesz się trochę dziwnie, możesz „masować” klawisze, aby stworzyć cudownie ewoluujące dźwięki.
To nietypowy syntezator od uświęconego tradycją producenta — takiego, którego nie można przeoczyć!
— Garling Wu
Traktor Pro 4
Walka o dominację w oprogramowaniu dla DJ-ów stała się gorętsza niż rywalizacja sprzętowa z Serato, Rekordbox i nie tylko. Ale kiedy Traktor Pro 4 wyszedł z ukrycia latem 2024 r., szybko stało się jasne, że planem berlińskiego Native Instruments było popchnięcie wykonawców dalej… znacznie dalej.
Separacja pni jest prawdopodobnie najważniejszym osiągnięciem w DJ-owaniu w tej dekadzie. W połączeniu z elastycznymi siatkami beatów, praktycznie bezbłędnym wykrywaniem beatów, zestawem efektów na żywo i rosnącą integracją sprzętu – w tym nowym kontrolerem Traktor MX2 – Traktor Pro 4 pozostaje najbardziej wszechstronną, kreatywną i pełną przygód platformą dla DJ-ów dostępną obecnie.
Nic dziwnego, że trafił na MusicTech Choice Award w recenzji Hollina Jonesa, w której stwierdzono:„Native Instruments zbudowało w oparciu o już znakomite narzędzie do wykonywania występów, które jest zarówno przystępne dla nowych wykonawców, jak i potężne dla doświadczonych… Separacja pni zrewolucjonizuje sposób, w jaki myślisz o miksowaniu i nakładaniu warstw, wykrywanie rytmu jest prawie bezbłędne, a integracja ze sprzętem NI do kontroli występów na żywo zapewnia wyjątkowe, wszechstronne wrażenia DJ-skie. Nie będziesz mieć żadnych problemów z dobrym rozpoczęciem imprezy.”
– James Day
Ableton Move
Ableton Move. Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Ten niewielki starter do pomysłów zrobił na mnie wrażenie, gdy po raz pierwszy wpadł w moje ręce, a moje uznanie dla Move z czasem wzrosło. Banki dźwięków są doskonałe, jakość wykonania odpowiednia do podróży, a przepływ pracy jest niezwykle przystępny. Jasne, moje początkowe zastrzeżenia pozostają – drogie, ograniczenie do czterech ścieżek, niemal obowiązkowe korzystanie z Ableton Live – ale nad tym wszystkim kryje się prosta, nieskazitelna zabawa z używania Move. Brakowało mi tego po zwróceniu recenzowanej jednostki. Pożyczyłem jeden od znajomego. W końcu kupiłem swój własny. Ta zabawna, kolorowa, przenośna płyta beatów i rytmów spełnia kwintesencję funkcji każdego wspaniałego instrumentu:inspiruje Cię do tworzenia.
Szybki, zabawny i uzależniający – Move to wszystko, czego chcę w przenośnym urządzeniu do grania
— Clovis McEvoy
Cableguys – ShaperBox 3
ShaperBox to prawdopodobnie moja ulubiona i najczęściej używana wtyczka z długiej listy wtyczek. To jeden z tych programów, który zapewnia niesamowitą elastyczność i moc, a jednocześnie daje poczucie całkowitej kontroli. Lista efektów Shaper stale się powiększa i obejmuje obecnie głośność, panoramę, szerokość, filtr, napęd, szum, zmiażdżenie, pogłos, płyn, czas i nowo wydany Pitch, a także dodany kompresor i oscyloskop.
Połączenie pracy wielopasmowej z LFO/krzywą, MIDI lub wyzwalaniem audio daje ShaperBox wyjątkową zdolność do tworzenia oryginalnych dźwięków i docierania do trudno dostępnych obszarów audio. Jest niezwykle przydatny zarówno w dzikim projektowaniu dźwięku, jak i w codziennych zadaniach związanych z miksowaniem. Nie mógłbym bez niego żyć.
— Alex Holmes
Przedwzmacniacz mikrofonowy Snow Petrel z kulturą termionową
Ten 2-kanałowy, wielozaworowy przedwzmacniacz mikrofonowy jest po prostu jednym z najlepszych, jakich kiedykolwiek używałem. Nie jest to jednostka typu „pasek kanałowy” z wieloma funkcjami; oferuje jednak mnóstwo super czystej mocy lampowej do napędzania nawet najbardziej nieczułych mikrofonów, w tym mikrofonu wstęgowego Coles 4038. Sterowanie „Air” jest znakomite, podnosi wokale główne i prawie wszystko inne.
W 2020 roku powiedziałem:„W przeciwieństwie do zwykłych regulatorów EQ, gdzie mniej często znaczy więcej, regulatora Air można używać w dość swobodny sposób, uzyskując świetny efekt, więc nie bój się go podkręcić. Włączenie regulatora Air tworzy aureolę przestrzeni wokół zestawu, podkreślając harmoniczne z talerzy i wydobywając trzask werbla.”
— John Pickford
Denon PerL Pro
Po prawie trzech latach nadal używam tych słuchawek codziennie. Denon PerL Pro są głęboko przyćmione przez mainstream, a wielu wybiera Apple AirPods Pro lub jakkolwiek nazywa się najnowszy wariant Sony. Nie, mówię – wypróbuj Denon PerL Pro, wcześniej znany jako NuraTrue Pro, i wątpię, czy kiedykolwiek wrócisz.
Spersonalizowany dźwięk, płaska, okrągła konstrukcja ułatwiająca wykonywanie gestów i wygodne dopasowanie sprawiają, że te słuchawki są niezbędne na co dzień. Myślę, że moje AirPods Pro są gdzieś w szufladzie… Nie jestem pewien; Już dawno ich nie szukałem.
W mojej recenzji powiedziałem:"Denon PerL Pro, dokładne odtworzenie NuraTrue Pro, to para słuchawek dousznych, których zakup po prostu trzeba rozważyć. Dzięki charakterystycznej dla Nury niezwykłej personalizacji dźwięku (obecnie nazywanej Masimo Adaptive Acoustic Technology), łatwej obsłudze, bezstratnemu dźwiękowi i intuicyjnej aplikacji towarzyszącej, są to nadal jedne z najlepszych słuchawek dousznych na rynku.
— Sam Willings
Zoom H6essential
Mój najczęściej używany sprzęt studyjny mieści się w dłoni, może działać na czterech podwójnych bateriach AA i podróżował po całym świecie na tylnej części mojej zniszczonej walizki — mówię o Zoom H6essential.
Bezkonkurencyjne przejście na 32-bitowy format nagrywania oznacza, że nigdy więcej nie będziesz musiał ustawiać poziomów wzmocnienia ani martwić się o obcinanie dźwięku – poważnie. Dzięki temu idealnie nadaje się do nagrywania w lokalizacji, samplowania lub po prostu przechwytywania zaimprowizowanej sesji jam session. To przenośne, funkcjonalne i niezwykle kreatywne narzędzie, które pozwoli większej liczbie osób zabrać swoje studio w podróż.
— Garling Wu
Muza Mooga
Moog Muse. Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Po kilku niespokojnych latach Moog powrócił z rykiem i wypuścił potężną Muse. Nie chodzi tylko o to, że ma światowej klasy obwody czy też solidna jakość wykonania, która rozwiewa obawy dotyczące produkcji na morzu. Triumfem Muse jest to, jak równoważy dziedzictwo z tym, czego profesjonalni muzycy szukają w tej chwili . Bogato wyposażony arpeggiator i sekwencer, zestaw innowacyjnych funkcji probabilistycznych, wysoce dostępny system modulacji – to zręczne połączenie analogowej autentyczności z cyfrową wygodą oddaje ducha współczesnej syntezy.
Bez wysiłku potwierdzając to, co reprezentuje Moog, Muse pomaga zdefiniować naszą obecną erę syntezy.
— Clovis McEvoy
lampowy mikrofon pojemnościowy Warm Audio WA-CX12
Oparty na jednym z najbardziej poszukiwanych i drogich mikrofonów lampowych wszechczasów, WA-CX12 jest prawdopodobnie moim ulubionym ze wszystkich wspaniałych mikrofonów Warm Audio. Zaprojektowany, aby naśladować najbardziej pożądane wersje AKG C12, zbudowanego w latach 1953-1963, jest niezwykle wszechstronny, oferując 9 wzorów biegunowych. Brzmi znakomicie z większością wokalistów, fantastycznie sprawdza się także na gitarze akustycznej, fortepianie, instrumentach orkiestrowych, a nawet głośnych elektrycznych kolumnach basowych.
W czasie recenzji powiedziałem:"CX12 to wspaniale brzmiący mikrofon. Jego charakter jest ciepły, bogaty i słodki, z doskonałym rozszerzeniem w obu skrajnych częstotliwościach." Gdybym miał wybrać jeden mikrofon Warm Audio do nagrywania absolutnie wszystkiego, byłby to właśnie ten mikrofon.
— John Pickford
Słuchawki z otwartym tyłem Sony MDR-MV1
Słuchawki Sony MDR-MV1. Zdjęcie:SIRMA Na zatłoczonym polu lekkie, otwarte obiektywy Sony rzuciły nas na kolana swoją oszałamiającą dokładnością i szczegółowością. Przy cenie 420 funtów nie są tanie, wciąż kosztują mniej niż wielu konkurentów, co moim zdaniem deklasują. W naszej recenzji zauważono, że „pierwszą rzeczą, która uderza w dźwięku MDR-MV1, jest to, jak jest zrównoważony. Lata noszenia zamkniętych słuchawek lub wkładek dousznych mogą nas przyzwyczaić do bardziej dudniącego, pudełkowatego dźwięku. Te puszki są czymś zupełnie przeciwnym; ich otwarta konstrukcja oznacza, że odtwarzanie nie powoduje żadnych podbarwień”.
Są wyłącznie okablowane – nie ma tu żadnej wymyślnej elektroniki, tylko przetworniki pracujące w zakresie od 5 Hz do 80 kHz, czyli daleko poza zasięgiem ludzkiego słuchu. Są także dostrojone do dokładnego odtwarzania formatu Atmos i innych formatów surround, których słuchanie jest rewelacją. Jednocześnie są to również doskonałe narzędzia do pracy – może nie do śledzenia, ponieważ dźwięk wycieka z otwartych pleców, ale do dowolnego rodzaju miksowania lub masteringu, dadzą Ci bezkompromisowy obraz Twojego dźwięku. Co więcej, są wygodne w noszeniu podczas długich sesji, co nie zawsze ma miejsce w przypadku słuchawek audiofilskich.
Jeśli spędzasz dużo czasu na miksowaniu na słuchawkach, są one warte swojej ceny.
— Hollin Jones
Arturia MiniFreak
Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Już tak wiele można było pokochać w drobnym MicroFreaku Arturii, nawet z jego dotykową klawiaturą pojemnościową. MiniFreak podniósł jednak tę bestię wojującą z przebiegami fal, oferując rozszerzoną mini klawiaturę z funkcją aftertouch, większą liczbą głosów i potężną sekcją efektów.
Wiele razy zgubiłem się w trybie sekwencera MiniFreaka, łącząc wiele zaawansowanych silników syntezatorowych z opóźnieniami i pogłosami; nie mówiąc już o filtrach analogowych. Dzięki dołączonej wtyczce i atrakcyjnej cenie polecam MiniFreak wszystkim znajomym poszukującym przenośnego syntezatora.
Jak stwierdził Adam Crute w swojej recenzji:"MiniFreak to mały instrument, którego niepozorna obudowa kryje w sobie giganta syntezatora. Trudno uwierzyć w bogactwo i charakter, jakie można wydobyć z tak kompaktowego, niemal uroczego instrumentu."
— Sam Willings
Koniec MESS
Zdjęcie:James Langley Kiedy recenzowałem MESS, wielościeżkowy zestaw efektów modulacyjnych Polyend, nie zrobił na mnie większego wrażenia, dopóki nie podłączyłem automatu perkusyjnego. Uwielbiam sposób, w jaki przekształca on niczym nie wyróżniające się pętle perkusyjne w urzekające rytmy, które niemal same w sobie stanowią odrębny utwór muzyczny, i według mnie jest to trochę tajna broń.
Nie mogę się też doczekać, aby zobaczyć, jak Polyend może go zaktualizować. Jestem pod wrażeniem, jak duży potencjał twórczy drzemie w tym urządzeniu, choć czasami trudno go odkryć. Dzięki kilku usprawnieniom w przepływie pracy łatwo sobie wyobrazić użycie MESS do wszystkiego i wszystkiego, co przyniesie wspaniałą nagrodę.
— James Langley
AlfaTheta Eufonia
AlphaTheta Euphonia. Zdjęcie:Simon Vinall dla MusicTech Kiedy duża marka DJ-ska, taka jak AlphaTheta, która również opracowuje i sprzedaje produkty pod marką Pioneer DJ, stawia na mikser obrotowy dla DJ-ów, jest to mocny znak, że istnieje poważny apetyt na tę formę. Euphonia to majestatyczne podejście do miksera obrotowego, charakteryzujące się najwyższą jakością wykonania i wyczuciem, a także wkładem legendarnej marki audio Rupert Neve Designs w transformatory miksera. Kosztujący 3800 dolarów z pewnością nie jest tani, ale ta cena pokazuje, ile wysiłku włożono w udoskonalenie miksera.
Szczerze mówiąc, reakcja społeczności DJ-ów i rotatorów była stosunkowo mieszana – niektórzy narzekali na estetykę, innych nie przekonała cena. Osobiście uważam, że jest to znakomite, odważne wydawnictwo AlphaTheta i piękny zestaw, na którym można położyć ręce i z którym można grać. Najbardziej ekscytujące produkty dużej marki to niekoniecznie te, które przyciągają uwagę masową, ale te, które zwracają uwagę na niszę rzemieślniczą.
Na okładce Euphonii powiedziałem:"Nie będzie to mikser będący standardem w branży, używany w salach koncertowych. Nie jest dostępny dla większości DJ-ów. Jest to jednak sprytne posunięcie AlphaTheta i częściowo Rupert Neve Designs. Istnieje ruch, w którym ludzie pragną najwyższej jakości dźwięku w lokalach i barach; producenci butików zyskują na popularności; widzimy też, jak otwiera się coraz więcej obiektów hi-fi, zapewniając DJ-om więcej możliwości pracy. Euphonia to teraz część fali.”
— Sam Willings
Co przegapiliśmy? Skontaktuj się z nami i opowiedz nam o swoim ulubionym sprzęcie dekady, pisząc na adres Editors@musictech.com.