Szybko ustawiający ostrość aparat średniej klasy Sony może rejestrować zdjęcia z szybkością 11 kl./s
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 12 lutego 2014 r. o 9:52 czasu wschodniego

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
NEX-6 był świetnym małym aparatem i choć nazwa NEX umarła, duch nadal żyje. A6000 jest następcą NEX-6 i ma wiele do zaoferowania, w tym dość agresywną cenę.
Sercem aparatu jest 24-megapikselowy czujnik CMOS, będący unowocześnioną wersją czujnika zastosowanego w modelu NEX-7. Ponad 92% czujnika zajmuje szereg czujników AF z detekcją fazy, które tworzą hybrydowy system AF firmy Sony, który według firmy Sony jest najszybszy na świecie i przewyższa Fujifilm X-T1 o kilka setnych sekundy. Ma łącznie 179 punktów współpracujących z kontrastowym AF.
Nowy procesor Bionz X pozwala na prędkość 11 kl./s przy jednoczesnym zachowaniu śledzenia AF, które jest naprawdę szybkie.
Z tyłu aparatu znajduje się odchylany 3-calowy ekran LCD, a także wizjer OLED EVF z 1 440 000 milionami punktów i powiększeniem 0,7x.
Otrzymał także pewne ulepszenia po stronie wideo, w tym czyste wyjście HDMI i materiał filmowy 1080p przy 60 fps. Model a6000 ma wbudowane Wi-Fi i NFC umożliwiające parowanie ze smartfonem lub tabletem.
Kiedy trafi na półki sklepowe w kwietniu, będzie kosztować zaledwie 600 dolarów za sam korpus lub 800 dolarów za zestaw z obiektywem 16–50 mm. Jest to kontynuacja najnowszego trendu, w którym Sony bardzo agresywnie wycenia swoje aparaty. Z pewnością nie będziemy na to narzekać.