Zwróć uwagę na zaawansowane kompakty, Panasonic celuje w Twoje kieszenie
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 17 października 2013 r. o 17:04 EDT

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Jedną z największych zalet Mikro Cztery Trzecie jest to, że aparaty mogą być naprawdę małe. Panasonic przenosi to na wyższy poziom dzięki aparatowi kompaktowemu z wymiennymi obiektywami GM1 i nowemu obiektywowi zmiennoogniskowemu 12–32 mm F/3,5–5,6. Całe opakowanie ma zmieścić się w kieszeni ubrania, które faktycznie nosiłby człowiek.
Aparat jest jeszcze mniejszy niż już malutki Panasonic GF6 i wykorzystuje estetykę retro, która jest obecnie tak popularna w świecie aparatów. Wewnątrz znajduje się 16-megapikselowy czujnik Live MOS mikro cztery trzecie z zakresem ISO od 200–25 600. Wykorzystuje kontrastowy AF firmy Panasonic Light Speed i ma maksymalny czas otwarcia migawki wynoszący imponującą 1/16 000 sekundy. Umożliwia przechwytywanie wideo w rozdzielczości 1080p i waży niecałe pół funta, co czyni go naprawdę wielkością większego kompaktu. Dodali także tryb cichego fotografowania, co ma mnóstwo sensu w tak małym i dyskretnym aparacie.
Z tyłu aparatu znajduje się 3-calowy ekran dotykowy, co jest naprawdę imponującym osiągnięciem, biorąc pod uwagę ogólnie niewielki rozmiar samego aparatu. Chcielibyśmy zobaczyć w aparacie przynajmniej jedno pokrętło sterujące więcej, ale niekoniecznie byśmy się tego spodziewali.
Obiektyw 12–32 mm ma konstrukcję przypominającą obiektyw naleśnikowy po wyłączeniu i złożeniu, a wysuwa się tylko wtedy, gdy jest to konieczne do fotografowania. Nie jest aż tak płaski, ale zdecydowanie przesuwa poprzeczkę w zakresie niskoprofilowych obiektywów zmiennoogniskowych.
Cały pakiet będzie kosztować 749 USD, a obiektyw kosztuje 349 USD, jeśli chcesz go kupić osobno.
Chociaż małe jest dobre, istnieje kilka ustępstw, które należy poczynić w imię współczynnika kształtu. Na przykład krótki korpus oznacza, że niektóre obiektywy po zamocowaniu będą wystawały z aparatu, przez co nie będzie on leżał płasko. Brakuje też stopki na akcesoria, co oznacza, że jeśli liczyłeś na podłączenie lampy błyskowej lub nawet wizjera elektronicznego, to nie masz szczęścia. Jest jednak wbudowana wysuwana lampa błyskowa.
Ostatecznie prawdopodobnie będzie on bardziej konkurował z zaawansowanymi kompaktami, takimi jak Sony RX100 Mark II, który ma tę samą cenę, ale brakuje mu opcji obiektywu. Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mieli model detaliczny i jak najszybciej uzyskamy pierwsze wrażenia.