Zeiss reklamuje go jako „najlepszy obiektyw szerokokątny wszechczasów”.
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 14 października 2015 r. o 19:08 EDT

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Ostatnio pojawiło się mnóstwo wieści o Zeissie. Najpierw ogłosili całą masę nowych obiektywów, a potem wycofali stos starych. Teraz do swojej flagowej linii obiektywów do lustrzanek cyfrowych dołączył nowy model Otus 1.4/28.
Jak sama nazwa wskazuje, jest to obiektyw 28 mm F/1.4, który pasuje do obiektywów 55 mm F/1.4 i 85 mm F/1.4, które już znajdują się w ofercie. Podobnie jak inne obiektywy z tej linii, model 28 mm zaprojektowano tak, aby był ostry i jasny w każdym rogu, nawet podczas fotografowania z dużą przysłoną.
Ma minimalną odległość roboczą wynoszącą nieco ponad pięć cali i wykorzystuje duży, miękki i dobrze wytłumiony pierścień ustawiania ostrości, czego można się spodziewać po obiektywie Otus.
Obiektyw ma 16 elementów w 13 grupach i ma minimalizować zniekształcenia w takim stopniu, że będzie idealny do stosowania w fotografii architektury, a także krajobrazów.
Oficjalnych informacji o cenach jeszcze nie ma, ale można być pewnym, że tanio nie będzie. Nie możemy się doczekać, żeby to wypróbować. Jasność w rogach i brak zniekształceń robią wrażenie przy normalnych ogniskowych i teleobiektywach, ale trudniej jest to osiągnąć przy szerokich kątach.