Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Sigmaniacy i różni blogerzy przez lata nazywali dłuższe teleobiektywy Sigmy pseudonimami, które najwyraźniej utkwiły w pamięci. Na przykład obiektyw 50–500 mm f/4–6,3 nazywany jest „Bigmą”. 300-800mm f/5.6 to Sigmazilla. Nasuwa się pytanie:jak nazwać ten nowy obiektyw 150–500 mm f/5–6.3 z systemem operacyjnym?
Głosujemy na SigEnigmę i oto dlaczego:w jakiś sposób Sigma wzięła 170-500 mm (który zastępuje ten obiektyw), poszerzyła zakres ogniskowych, dodała stabilizator optyczny (OS), poprawiła ostrość, zniekształcenia, winietowanie i wydajność makro (wszystko w znaczącym stopniu), zapewniła kompatybilność z telekonwerterami Sigmy 1,4X i 2,0X, a mimo to była w stanie utrzymać cenę detaliczną poniżej Grand (980 USD). — TO JEST SigEnigma.
Ten nowy 150–500 mm, pełnoklatkowy obiektyw, który można skalować do 232–775 mm w większości lustrzanek cyfrowych, ma trzy elementy ze szkła o bardzo niskiej dyspersji (do kontrolowania aberracji chromatycznej), silnik Hyper Sonic AF (HSM) zapewniający wyjątkowo cichy AF i jest dostępny z mocowaniami Canon, Nikon, Pentax, Sigma i Sony.
RĘCE
Choć waży nieco ponad cztery funty i ponad stopę długości po rozłożeniu do 500 mm, obiektyw najwyraźniej ma te same geny co The Bigma. Niemniej jednak, ze względu na duże, dobrze rozmieszczone pierścienie zmiany ogniskowej i ostrości oraz ogólnie zadowalającą równowagę, nadal jest to po prostu poręczny aparat.
Do poręczności przyczynia się również dobrze zaprojektowany zdejmowany kołnierz statywu Sigma. Kołnierz z kanałami na palce zapewnia doskonały chwyt i podtrzymuje obiektyw podczas fotografowania ze statywu. Służy także jako przydatny uchwyt, za pomocą którego można przenosić zestaw obiektywu i aparatu (do góry nogami), gdy nie fotografujesz.
Aksamitnie matowa czerń, ładne wykończenie korpusu z poliwęglanu wygląda, jakby łatwo się zarysowało, ale tak się nie dzieje. Jeśli chodzi o obsługę, kołnierz zoomu obraca się z bardzo sztywną pracą – tak sztywną, że zastanawiasz się, dlaczego Sigma dodała blokadę zoomu. (Kto w ogóle, poza Hulkiem, będzie nosił ten obiektyw pionowo na pasku na szyję?) Inne przełączniki na korpusie (oprócz blokady) obejmują sterowanie MF/AF i trójstronnym systemem operacyjnym dla trybów włączania, wyłączania i panoramowania. Chociaż działanie zoomu jest sztywne, pierścień ręcznego ustawiania ostrości obraca się bardzo płynnie, wystarczy muśnięcie kciukiem użytkownika. (Jak większość Sigm wyposażonych w silniki ogniskujące HSM, umożliwia to ręczne ustawianie ostrości w trybie AF.)
Niezwykle cichy dzięki HSM AF, AF jest również bardzo szybki i pewny. W testach terenowych z łatwością skupiał uwagę na zbliżających się samochodach, biegaczach, rowerzystach, a nawet gołębiach na ulicach środkowego Manhattanu.
W LABORATORIUM
Obiektyw zapewniał ostrość i kontrast w zakresie Excellent SQF przy ogniskowych 150, 200 i 250 mm. Jednak ze względu na swój rozmiar fizyczny obiektyw uniemożliwiał naszemu sprzętowi testowemu gromadzenie danych SQF przy dłuższych ogniskowych. W rezultacie zastąpiliśmy je konwencjonalnymi testami rozdzielczości w liniach na milimetr. Dla ogniskowych 300 mm i 500 mm wyniki te również mieściły się w zakresie znakomitym. [ck]
W testach zniekształceń DxO Analylyzer 3.0.1 napotkaliśmy poduszkowanie w zakresie niedostrzegalnym przy 150 mm (0,10%); oraz bardzo Nieznaczna dystorsja poduszkowa przy trzech dłuższych ogniskowych:0,13% dla 250 mm i 300 mm; 0,16% przy 500 mm. Wartości te były zauważalnie lepsze w porównaniu z wycofywanym obecnie obiektywem 170–500 mm, który wykazywał amortyzację zakresu widzialnego przy wszystkich ogniskowych (0,43% do 0,85%).
Spadek jasności znikł przy f/8 dla wszystkich czterech testowanych ogniskowych, co jest znowu lepszym wynikiem niż w przypadku poprzednika, który winietował do f/11 dla 500 mm.
Obiektyw 150–500 mm jest także silniejszym konkurentem dla fotografów makro. Tak naprawdę, gdy obiektyw 170–500 mm był testowany w naszym wydaniu z listopada 1998 r., stwierdziliśmy, że jego powiększenie 1:6,6 było „prawdopodobnie niewystarczające, jeśli interesują Cię małe ptaki”. Nowy obiektyw o większym powiększeniu 1:4,4 (przy 500 mm) prawdopodobnie poradzi sobie z ziębami i strzyżykami. Inne współczynniki powiększenia przy jednolitej odległości ogniskowania z małej odległości wynoszącej 75 cali wahały się od 1:11,7 przy 150 mm do 1:6,4 przy 300 mm.
W testach stabilizatora optycznego obiektywu trzech różnych użytkowników uzyskało od jednego do 2,5 stopnia ostrości w dłoni z włączonym systemem operacyjnym, co prawdopodobnie było odrobinę poniżej średniej.
WNIOSKI
Ten ostry i stosunkowo wolny od zniekształceń obiektyw ma pozornie wykluczające się cechy:jest nieporęczny, a jednocześnie zaskakująco poręczny. To prawda, po części ze względu na wbudowaną stabilizację, ale także ze względu na doskonałe rozplanowanie fizyczne. Miłośnicy przyrody, sportu i dzikiej przyrody, którzy chętnie sięgają po ten obiektyw, prawie na pewno będą fotografować z monopodu lub statywu, ale w mgnieniu oka mogą też fotografować z ręki i uzyskiwać ostre zdjęcia nawet przy stosunkowo długich czasach otwarcia migawki.
OK, więc zapomnij o SigEnigma. A co z SigMonsterem!?!