Wysokiej klasy stałoogniskowy aparat Nikon to powrót do korzeni Noct
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 17 października 2013 o 16:02 EDT

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Jeśli zacząłeś fotografować Nikona w ostatniej dekadzie, konfiguracja 58 mm F/1,4 dla tego obiektywu z serii G może wydawać się nieco dziwna. Jeśli jednak jesteś w obozie firmy Nikon od jakiegoś czasu, powinien to być znajomy powrót do obiektywu Nikkor Noct 58 mm F/1.2, który był tak lubiany, zanim wycofano go z produkcji w 1998 r. W rzeczywistości nadal można go kupić w serwisie eBay, ale nieskazitelne kopie kosztują aż 5000 dolarów.
Nowy 58 mm F/1.4G ma dziewięć zaokrąglonych listków przysłony zapewniających okrągły efekt bokeh i dziewięć elementów w sześciu grupach, z których dwie są asferyczne. Jest to obiektyw wyraźnie skierowany do wyższej klasy rynku, a jego cena wynosi 1699 dolarów, co czyni go jeszcze droższym niż obiektyw 50 mm F/1.2 firmy Canon.
Co dziwne, minimalna przysłona to tylko F/16, ale ponieważ nie jest to obiektyw krajobrazowy, może to nie być zbyt dużym minusem. Jest wyposażony w kaptur i obsługuje filtry 72 mm. Ważący 0,85 funta nie jest najlżejszym obiektywem stałoogniskowym, ale tak szeroka przysłona wymaga użycia dużych kawałków szkła.
To ciekawe posunięcie ze strony Nikona. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby ten obiektyw osiągnął imponujące parametry ostrości. Dowiemy się tego jednak dopiero, gdy przejdzie przez nasze laboratorium.
Jak myślisz? Czy interesuje Cię niewielka zmiana w stosunku do standardowego pola widzenia 50 mm, czy też te dodatkowe milimetry wykraczają poza Twoją strefę komfortu?