Wyjątkowa przyroda Japonii to raj dla fotografów przyrody
| Opublikowano 2 grudnia 2013 r. o 21:11 czasu wschodniego

Chociaż małpy śnieżne mogą być głównym obiektem zainteresowania odwiedzających je fotografów, są one tylko jednym z fascynujących gatunków, które można znaleźć w Japonii. Zachowałem te wspaniałe naczelne (technicznie rzecz biorąc, makaki japońskie) do ostatniej sesji podczas mojej ostatniej podróży i tym razem zacząłem na północnej wyspie Hokkaido.
Japonia, prefektura Nagano, Jigokudani Monkey Park, makak japoński (Macaca fuscata) matka i dziecko Jon Cornforth Matka i dziecko, makaki japońskie, Nagano: Cornforth użył ręcznego aparatu Canon EOS 5D Mark III i obiektywu Canon EF IS II 70–200 mm f/2,8L, aby wykonać zdjęcie z czasem 1/500 s, f/4, ISO 320.
Zima to idealny czas na fotografowanie dzikiej przyrody Japonii. Wszystkie gatunki ptaków, w tym kultowe żurawie koronne, orły i łabędzie, migrują zimą z Azji na południe do Japonii i gromadzą się w wielu dostępnych miejscach. Małpy śnieżne schodzą ze wzgórz i gromadzą się wokół gorących źródeł podczas chłodniejszych dni. Zdjęcia dzikiej przyrody mogą być również bardziej dramatyczne dzięki surowemu pięknu świeżego śniegu w krajobrazie.
Ten wyspiarski kraj liczy około 125 milionów mieszkańców, więc fotografowanie dzikiej przyrody Japonii nie przypomina odwiedzania odległych miejsc na Alasce czy Antarktydzie, gdzie możesz mieć obiekty tylko dla siebie.
Większość międzynarodowych linii lotniczych oferuje codzienne loty z głównych miast na międzynarodowe lotnisko Narita w Tokio. Narita jest oddalona o ponad godzinę jazdy pociągiem od centrum miasta, ale istnieje wiele odjazdów, które sprawnie przetransportują Cię tam, gdzie chcesz. Pojechałem pociągiem na lotnisko Haneda w Tokio; stamtąd poleciałem regionalnym lotem do Kushiro, miasta na wschodnim wybrzeżu Hokkaido. W końcu wynająłem vana i pojechałem do miasta Tsurui, aby rozpocząć wycieczkę.
Magiczne żurawie
Ten pierwszy przystanek skupiałby się na zagrożonych żurawiach czerwonokoronowych tej zimy w pobliżu Tsurui. W pobliżu znajduje się kilka ośrodków obserwacyjnych; rolnicy je karmią, więc żurawie można łatwo sfotografować. (Należy pamiętać, że w niektórych ośrodkach za wstęp pobierana jest niewielka opłata). Grupy liczące od 50 do 100 żurawi nie są rzadkością i często podchodzą dość blisko. Zabrałem ze sobą każdy możliwy sprzęt, ale okazało się, że najczęściej korzystałem z obiektywu 500 mm f/4 IS z telekonwerterami na statywie lub obiektywu 70–200 mm f/2.8 IS z ręki.
Japonia, Hokkaido, Tsurui Japońskie sanktuarium żurawi, Żurawie koronowane (Grus japonensis) Jon Cornforth Żurawie czerwonokoronowe, Tsurui: Używając tego samego zestawu co powyżej, ale na statywie, Cornforth uchwycił te żurawie „tańczące” na świeżym śniegu. Ekspozycja 1/500 s przy f/5,6, ISO 320.
Typowymi zdjęciami będą tu izolowane żurawie i portrety pełnoklatkowe. Ale otrzymasz bardziej dramatyczne zdjęcia z żurawiami w locie, więc uważaj na starty i lądowania. Obserwuj, jak żurawie „tańczą” podczas świeżych opadów śniegu (i trzymaj kciuki za zimowe warunki). Często spotyka się inne ptaki, takie jak łabędzie krzykliwe, kanie czarne i bieliki. Niezależnie od tego, co robi światło, fotografuj przez co najmniej 1/2000 s, aby uchwycić ptaki w locie.
Szybujące orły
Po kilku dniach w Tsurui jechałem krętymi wiejskimi drogami do mojego kolejnego celu, Rausu. Każdy zakręt drogi odsłaniał piękny krajobraz pokrytych śniegiem pól otoczonych zalesionymi, falistymi wzgórzami. Podczas jednego z objazdów, gdy szukałem sów wzdłuż linii płotu, spotkałem nawet lisa.
Rausu, urocza wioska rybacka położona na północno-wschodnim wybrzeżu Hokkaido, jest bramą do Parku Narodowego Shiretoko. Zimą pak lodowy z Morza Ochockiego dryfuje na południe i często znajduje się tuż przy brzegu. Kilka łodzi wypływa z portu na długo przed wschodem słońca, aby zabrać poszukiwaczy przygód na fotografowanie orłów.
Japonia, Hokkaido, Park Narodowy Shiretoko, bieliki zwyczajne (Haliaeetus pelagicus) Jon Cornforth Orły morskie Stellera, Rausu: Cornforth trzymał w ręku obiektyw Canon EF 500 mm f/4L na aparacie Canon EOS 7D (odpowiednik pełnej klatki ogniskowej 800 mm). Ekspozycja:1/500 przy f/4, ISO 640.
Spędziłem dużo czasu na fotografowaniu bielików na Alasce, ale nie przygotowało mnie to na nieprzerwaną akcję fotografowania bielika i bielika. Gdy rybak znajdzie się na krawędzi lodu, wrzuca ryby na lód, przyciągając niesamowitą liczbę ptaków. Jest naprawdę zimno, zwłaszcza gdy wieje wiatr, więc upewnij się, że ubierzesz się ciepło.
Spróbuj znaleźć wolne miejsce w pobliżu dziobu łodzi, aby móc strzelać do orłów nadlatujących z obu stron. Jeśli niebo jest czyste, znajdź dobre miejsce do sfotografowania sylwetek orłów siedzących na górach lodowych lub przelatujących nad wschodzącym słońcem.
Japonia, Hokkaido, Park Narodowy Shiretoko, Bielik (Haliaeetus albicilla) Jon Cornforth Orzeł bielik, Rausu: Cornforth użył ręcznego obiektywu EOS 7D i obiektywu EF 500 mm, aby wykonać zdjęcie z czasem 1/2500 s, f/4, ISO 320.
Na łodzi będzie prawdopodobnie dość tłoczno, więc zapomnij o użyciu statywu (lub nawet monopodu) do dużego obiektywu. Jestem na tyle sprawny, że przez krótki czas mogę trzymać obiektyw 500 mm w ręku, ale nigdy nie jest to łatwe. Rozważ więc użycie obiektywu 300 mm f2,8 z telekonwerterem na korpusie aparatu z mniejszą matrycą, aby zmaksymalizować porównywalną ogniskową. (Obiektyw 300 mm z telekonwerterem 2x na, powiedzmy, korpusie Canon APS-C daje równoważną ogniskową pełnej klatki wynoszącą 960 mm). Tak czy inaczej, najlepszym sposobem na wyśledzenie lecącego orła jest trzymanie aparatu w ręku. Używaj szeroko otwartej przysłony i krótkiego czasu otwarcia migawki i zmieniaj czułość ISO w zależności od poziomu oświetlenia.
Jezioro Łabędzie
Po tygodniu na Hokkaido wyruszyłem nad jezioro Kussharo, około 55 mil w głąb lądu od Rausu. To malownicze miejsce to kaldera wulkaniczna z dużym jeziorem otoczonym krawędzią krateru. Zimą większość jeziora będzie zamarznięta, z wyjątkiem południowego brzegu, gdzie gromadzą się łabędzie krzykliwe.
Japonia, Hokkaido, jezioro Kussharo, łabędzie krzykliwe (Cygnus cygnus) o zachodzie słońca Jon Cornforth Łabędzie krzykliwe, jezioro Kussharo: Aby uzyskać szerokokątną perspektywę, Cornforth użył obiektywu Carl Zeiss ZE Distagon T* 28 mm f/2. Aparat 5D Mark III uchwycił moment przy czasie 1/320 s, przy f/11, ISO 640.
Spodziewaj się zobaczyć więcej łabędzi, niż możesz sobie wyobrazić. Chociaż nie jestem zwolennikiem karmienia dzikich zwierząt, wiele osób kupuje popcorn w małej restauracji i przechowuje, aby nakarmić łabędzie. (To z pewnością ich zbliży i zainteresuje.) Nie potrzebowałem dużego obiektywu; średni teleobiektyw był idealny do fotografowania wzorów w grupach łabędzi. Skorzystaj z obiektywu szerokokątnego, aby wykorzystać przystępną przyrodę i skierować swojego wewnętrznego fotografa krajobrazu; pamiętaj tylko, że na pierwszym planie będziesz mieć poruszające się obiekty.
Wreszcie małpy
Po tygodniu na Hokkaido poleciałem na południe, na lotnisko Haneda, aby rozpocząć ostatni etap mojej wycieczki. Po przybyciu do Tokio udałem się w kilkugodzinną podróż pociągiem do Nagano, gdzie spędziłem noc. Ostateczny cel:spędzić ostatnie kilka dni w Jigokudani Monkey Park.
Większość odwiedzających Jigokudani zostaje w mieście i w ramach krótkiej wizyty spaceruje kilometrowym szlakiem. Ale zatrzymałem się w pensjonacie Kourakukan, zaledwie 5 minut od gorących źródeł i małp. Z Nagano można dojechać autobusem do początku szlaku, ale jeszcze lepiej wynająć taksówkę, która wywiezie Cię na parking bliżej pensjonatu, zwłaszcza jeśli masz dużo sprzętu fotograficznego i innego bagażu. Następnie wstawaj każdego ranka wystarczająco wcześnie, aby mieć małpy tylko dla siebie na kilka godzin, zanim przybędą pierwsze grupy wycieczkowe.
Kiedy wspięłam się na niskie wzgórze i poszłam do parku, rzeczywistość przebywania wśród masy uroczych, skrzeczących naczelnych zaczęła do mnie docierać. Ziemię i zbocza wąskiego kanionu pokryły małpy, zwłaszcza gdy zbliżałam się do głównych gorących źródeł, w których się gromadzą.
Podobnie jak wszystkie inne miejsca dzikiej przyrody, które odwiedziłem podczas mojej podróży do Japonii, zwierzęta były karmione kilka razy dziennie. Ponieważ nie boją się ludzi, podejdą bardzo blisko. Zostawiłem obiektyw 500 mm i korzystałem głównie z ogniskowych 70–200 mm i 300 mm. Kiedy stałem na brzegu basenu, niedaleko małp, w dużym stopniu korzystałem z szerokokątnego obiektywu zmiennoogniskowego.
Podczas mojej wizyty również liczyłem na trochę świeżego śniegu, ale zamiast tego trafiłem na ciepłe i słoneczne warunki przypominające wiosnę. Gdyby było zimniej, w gorących źródłach byłoby więcej małp. Wyjątkowo pogodna pogoda utrudniała także warunki oświetleniowe. Moim rozwiązaniem było fotografowanie w cieniu lub czekanie, aż chmura przejdzie nad głową, aby zmniejszyć zakres skrajnego kontrastu w kanionie.
I odwrotnie, para wydobywająca się z gorących źródeł może również zmiękczyć moje zdjęcia aż do ich zniszczenia, ale przy odpowiedniej kompozycji może nadać obrazom eteryczną jakość.
Zachowaj więc elastyczność. Przynieś dużo kart pamięci do Jigokudani i zjedz obfite śniadanie! Będziesz chciał zostać cały dzień, aby robić zdjęcia, ale jedzenie na oczach małp nie wchodzi w grę. Próbując przekąsić batonik energetyczny, nagle znalazłem makaka w zasięgu ręki, gotowego do ataku. Nigdy nie spotkałam się z tak skupionym i groźnym spojrzeniem. W tym momencie zdecydowałem, że prawdopodobnie powinienem być głodny i wrócić do strzelania.
Zimowa wycieczka po dzikiej przyrodzie w Japonii: Jon Cornforth rozpoczął swoją wędrówkę fotograficzną od robienia zdjęć żurawi czerwonokoronowanych w pobliżu wioski Tsurui (A). Pojechał do Rausu (B), aby sfotografować bieliki morskie z łodzi u wybrzeży Hokkaido. Następnie udaliśmy się nad jezioro Kussharo (C), aby uchwycić poczynania łabędzi krzykliwych. Po regionalnym locie do Tokio na głównej wyspie udał się do Nagano (Niemcy), aby spotkać się z hałaśliwymi małpami śnieżnymi w parku małp Jigokudani Monkey Park.
Jon Cornforth z Seattle specjalizuje się w zdjęciach dzikiej przyrody i podwodnych. Co roku prowadzi małe wycieczki fotograficzne do egzotycznych miejsc; dowiedz się więcej na cornforthimages.com.