Nawet w czasie recesji utalentowani fotografowie mogą znaleźć sposób na zarabianie na życie, robiąc to, co kochają. I to nie wszystkie śluby i portrety seniorskie. W tej serii stażystka redakcyjna Carolina Hidalgo rozmawia z kilkoma zawodowymi fotografami o tym, jak zdobyli wymarzoną pracę. W tym tygodniu:Fotografia podróżnicza. (Ostatni tydzień:fotografia eventowa)
Tewfic El-Sawy, międzynarodowy bankier i fotograf, specjalizuje się w dokumentowaniu kultur i tradycji z całego świata. Przez cały rok prowadzi dwutygodniowe tournée z fotografią podróżniczą, koncentrując się na Azji, Ameryce Łacińskiej i Afryce, a swoje prace prezentuje na swoim blogu The Travel Photographer i stronie internetowej TesImages.com.
El-Sawy utrzymuje się z prowadzenia wypraw podróżniczych, podczas których towarzyszą mu fotografowie zaproszeni lub poleceni przez byłych uczestników, a także z publikowania w magazynach takich jak Outdoor Photography i Fotograf cyfrowy .
Jak i kiedy zainteresowałeś się fotografią?
Około 12 lat temu. W mojej poprzedniej karierze byłem bankierem międzynarodowym i dużo podróżowałem z bankiem, dla którego pracowałem, zawsze zabierałem ze sobą mały aparat i zasadniczo fotografowałem to, co widziałem podczas moich podróży. Kiedy zasadniczo zmieniłam zawód, zdecydowałam, że fotografia podróżnicza będzie dla mnie odpowiednia.
Jak zacząłeś karierę zawodową?
Byłem na warsztatach w Maroku z wieloma innymi fotografami, którzy również, z braku lepszego słowa, byli amatorami. I dzięki rozmowom zdecydowałam, że spróbuję szczęścia w organizowaniu wyjazdów fotograficznych po prostu dlatego, że kocham podróże i fotografię i umiem wszystko organizować. Taki był pomysł i w pewnym sensie zorganizowałem wycieczkę. Moja pierwsza trasa obejmowała trzy kraje podczas jednej podróży, co jest szaleństwem, ale zrobiłem to z powodu braku wiedzy. Zaprosiłem też fotografów, których poznałem na tych warsztatach.
Tak zaczęła się moja przygoda z profesjonalną fotografią. To było poprzez wycieczki fotograficzne. Potem powiedziałem:cóż, muszę podnieść poziom mojej gry. Zacząłem więcej czytać, więcej trenować i w ten sposób stałem się bardziej profesjonalnym fotografem. Nie do końca czuję się komfortowo z definicją profesjonalnego fotografa – powiedziałbym, że fotograf pracujący byłby lepszy.
**
Jak wybierasz swój sprzęt?**
Kiedy zaczynałem, miałem wybór między dwoma największymi – Canonem i Nikonem. I w pewnym sensie zdecydowałem się na Canona. To było nic więcej niż tylko wybór; był to wówczas wybór niewykształcony. Dlatego też Canon był dla mnie wyborem, a ponieważ tak dużo zainwestowałem w obiektywy i akcesoria, nie zmieniam zbyt często sprzętu. Innymi słowy, soczewki, które kupiłem siedem, osiem, dziewięć lat temu, nadal mam. Tylko do nich dodaję. To, co się zmienia, to tak naprawdę aparat tylko dlatego, że z roku na rok wychodzą coraz lepsze modele. Jeśli chodzi o inny sprzęt – nagrywam audio – szukam tego, co jest polecane w sieci.
Na typową podróż zabieram ze sobą Canon 5D Mark II, Canon 1D Mark II, 70-200 mm f/2.8, 24 mm f/1.4, 28-70 mm f/2.8 i 17-40 mm f/4.0. Do dźwięku używam Marantza PMD620.
**
Jakie jest najciekawsze miejsce, w którym zabrała Cię Twoja fotografia?**
To zawsze będą Indie. Zawsze powtarzam, że w Indiach każdy może zrobić doskonałe zdjęcie. Dzieje się tak za sprawą kolorów, ponieważ ludzie są niezwykle fotogeniczni i chętni do fotografowania, a światło jest tam wspaniałe. Kolory, zapachy, smaki i dźwięki. Jeżdżę tam niemal dwa razy w roku – sam i z ekipą. Piękno Indii — porównuję je do cebuli bez zapachu i smaku. Ma tak wiele warstw. Wciąż jestem na zewnętrznej warstwie. Muszę jeszcze obrać pierwszą warstwę i drugą warstwę – to niewyczerpane. Czy to z powodu rytuałów, różnych religii, czy sekt – cała ich kultura jest niewiarygodnie bogata. Może nie dotarłem do drugiej warstwy.
**
Jakiej rady udzieliłbyś początkującym fotografom podróżniczym?**
Myślę, że ta branża jest bardzo trudna, niezależnie od tego, czy jest to branża fotograficzna jako całość, czy z pewnością branża fotografii podróżniczej jest jedną z najtrudniejszych do wejścia, penetracji i zbudowania kariery i utrzymania. Ale jeśli fotografia podróżnicza jest ich pasją, muszą ją realizować bez względu na wszystko, i to z abstrakcyjnego punktu widzenia. Jednak z praktycznego punktu widzenia muszą znaleźć równoległy sposób zarabiania na życie. A jeśli interesuje ich tylko fotografia, muszą zajmować się fotografią ślubną, fotografią dokumentalną, wszystkim, co może podtrzymać ich pasję do fotografii podróżniczej. Albo zrób inną karierę. To właśnie mówię moim studentom i każdemu, kto chce usłyszeć moją radę. Znajdź dodatkowe źródło dochodu, niezależnie od tego, czy chodzi o fotografię, czy gdziekolwiek indziej.