Firma Adobe właśnie uruchomiła niektóre funkcje wideo oparte na sztucznej inteligencji w ramach Firefly i pomimo tego, że jest w wersji beta i daje przerażające wyniki, Adobe pobiera za to pieniądze.
YouTuber i pedagog zajmujący się fotografią Tony Northrup uiścił miesięczną opłatę w wysokości 10 dolarów za dostęp do wersji beta generatywnych narzędzi wideo Adobe Firefly, ale wyniki nie są dobre. Nie jest niczym niezwykłym, że Adobe przeprowadza beta-testy nowych funkcji opartych na sztucznej inteligencji, co można było zaobserwować w Photoshopie i Lightroomie w ostatnich latach, ponieważ daje to Adobe możliwość zbierania opinii i dalszego udoskonalania swoich sieci neuronowych. Niezwykłe jest jednak to, że Adobe pobiera pieniądze za coś, co wyraźnie nie jest gotowe do użytku komercyjnego.
„Generuj wideo (beta) jest już dostępny” – powiedział Adobe swoim klientom. „Szybko przekazuj swoje twórcze zamiary, twórz b-roll, aby wypełnić luki i dodawaj nowe elementy do ujęcia i wiele więcej”. Patrząc na doświadczenia Northrup, w tej chwili będziesz płacić miesięczną opłatę, aby mieć jedną na dziesięć szans na wyprodukowanie czegoś, co faktycznie będzie użyteczne. Oczywiście ulegnie to poprawie, ale czy Adobe może uzasadnić pobieranie pieniędzy, dopóki nie będzie działać poprawnie, lub przynajmniej uzyskać taki stosunek do czegoś, co nie będzie wyglądało jak bzdura?
Czy chcesz płacić za bycie jednym ze świnek morskich Adobe? Daj nam znać, co myślisz w komentarzach poniżej.