Co byś nakręcił przy 25 600 kl./s w pełnej rozdzielczości?
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 9 lipca 2014 r. o 19:24 EDT

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Prawdopodobnie znasz już wszystkie imponujące możliwości wielu aparatów konsumenckich w zakresie wydajności wideo. Ale kamery Phantom działające w super zwolnionym tempie firmy Vision Research to zupełnie inne zwierzę, a ich nowy model, v2511, jest ich najszybszym aparatem w historii.
Przy maksymalnej rozdzielczości 1 megapiksela, v2511 może uzyskać 25 600 klatek na sekundę. Dla porównania, wideo jest zazwyczaj odtwarzane z szybkością 30 klatek na sekundę, co oznacza, że jest w stanie wygenerować obraz około 853 razy wolniejszy niż normalny materiał filmowy.
Ponieważ niesamowicie krótkie czasy otwarcia migawki wymagają dużej ilości światła, udoskonalono także technologię matrycy, zwiększając czułość ISO do 6400 dla zdjęć kolorowych i 32 000 dla zdjęć monochromatycznych. Wydaje się to trochę marne w porównaniu z ogromnymi wartościami ISO, do których jesteśmy teraz przyzwyczajeni, ale zastosowana tutaj technologia czujników jest niezwykle specyficzna i wymaga szalonego balansu inżynieryjnego.
Ponieważ kamera jest często używana do celów badawczych (stosunkowo niska rozdzielczość utrudnia korzystanie z filmów lub innych tego typu zastosowań), dodano także automatyczny wyzwalacz oparty na obrazie, który wykrywa ruch i rozpoczyna przechwytywanie materiału. Dzięki temu, jeśli czekasz, aż wydarzy się nieuchwytna akcja, nie przegapisz jej, próbując w porę nacisnąć przycisk nagrywania.
Wysyłka aparatu rozpocznie się pod koniec sierpnia, ale dla nikogo z nas nie będzie to miało większego znaczenia, ponieważ będzie kosztować dziesiątki tysięcy dolarów (jeśli nie więcej). Mimo to obserwowanie, jak technologia kamer dochodzi do tak skrajnych granic, zawsze robi wrażenie.