Nastrojowe kolory i funkcja podwójnej ekspozycji przypadną do gustu miłośnikom oldschoolowych klimatów.
Przez Marissę Wu | Zaktualizowano 7 listopada 2022 r. o 21:28 czasu wschodniego

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Natychmiastowe zdjęcia z pewnością mają nostalgiczny charakter. Może chodzi o namacalny aspekt prawdziwego zdjęcia w twoich rękach, a nie unoszącego się w chmurze. Może to sposób, w jaki obrazy wychodzą nieco niedoskonałe, dodaje uroku. Ale cokolwiek to jest, nie można zaprzeczyć, że tam, gdzie jest film natychmiastowy, jest też dobra zabawa. Żadna firma nie jest bardziej synonimem fotografii natychmiastowej niż Polaroid.
Wraz z wypuszczeniem dwóch nowych wersji kolorystycznych Polaroid Go postanowiliśmy w końcu dać trochę popalić temu maleńkiemu aparatowi. W skrócie:to na pewno przyjemność. Kieszonkowy i niezwykle przenośny; projekt powinien spodobać się w równym stopniu młodszemu zestawowi, jak i tym, którzy dorastali z oryginałem. Tworzy odbitki w miniaturze (choć osobiście uważam, że kolory pozostawiają wiele do życzenia) i posiada zabawną funkcję podwójnej ekspozycji dla żądnych przygód eksperymentatorów.
Polaroid Go z łatwością mieści się w kieszeni lub torebce i jest kompatybilny z Go Film, dostępny w pakietach po osiem zdjęć. Marisa Wu Recenzja Polaroid Go:dane techniczne klawiszy
- Przysłony f/12 i f/52
- Ogniskowa 51,1 mm
- Czas otwarcia migawki od 1/250 do 1 sekundy
- Automatyczna lampa błyskowa, którą można wyłączyć
- Wizjer może także służyć jako lustro do selfie
- Tryb podwójnej ekspozycji
- Samowyzwalacz, ale bez mocowania do statywu
- Okno licznika klatek LED
- Kompatybilny z filmem Polaroid Go, 8 zdjęć w opakowaniu
- Kieszonkowy
- Wbudowany akumulator z możliwością ładowania przez USB-C, 120 zdjęć na jednym ładowaniu
Co nowego
Oprócz klasycznej bieli, Polaroid Go jest teraz dostępny w modelach czarnym i czerwonym. Równolegle z wypuszczeniem korpusów aparatów firma wprowadziła także zestaw filtrów do obiektywów w kolorze czerwonym, żółtym i niebieskim, a także matową kliszę Go z czarną krawędzią.
Obsługa i projekt Polaroid Go
Jako najmniejszy na świecie aparat natychmiastowy o długości 4,1 cala, szerokości 3,3 cala i wysokości 2,4 cala, Polaroid Go sprawia, że kompaktowość i wydajność są jego drugim imieniem. Gdy trzymasz aparat w dłoni, wszystkie potrzebne przyciski — migawka, lampa błyskowa i zasilanie — znajdują się po prawej stronie, a wizjer po lewej stronie.
Z przodu aparatu obiektyw znajduje się pośrodku, po lewej stronie znajduje się lampa błyskowa, a po prawej wizjer, który dzięki odblaskowej powłoce pełni także funkcję lustra do selfie. Ze względu na kompaktową naturę czasami zdarzało się, że palec zasłaniał lampę błyskową, ale ogólnie rzecz biorąc, doceniałem rozmiar Go, który wydawał się łatwy w obsłudze. Mam jednak dość małe dłonie, więc mogłem zobaczyć, jak niewielki rozmiar tego aparatu może być głównym powodem frustracji.
Rozmiar Go wydaje się łatwy w obsłudze, a wszystkie potrzebne przyciski są zgrupowane po jednej stronie. Marisa Powiązane:Jak digitalizować natychmiastowe zdjęcie w trzech prostych krokach
Wszystkimi opcjami fotografowania aparatu steruje się za pomocą przycisku lampy błyskowej. Naciśnij go dwa razy w krótkim odstępie czasu, aby włączyć tryb podwójnej ekspozycji. Włącz lub wyłącz samowyzwalacz, przytrzymując go przez dwie sekundy. Naciśnij go raz, aby włączyć lampę błyskową i ponownie, aby ją wyłączyć. I to wszystko. Cała reszta dzieje się automatycznie, więc po prostu naciśnij migawkę, gdy będziesz gotowy.
Całość aparatu jest w zasadzie wykonana z tworzywa sztucznego, co sprawia, że jest niezwykle lekki i łatwy w obsłudze, a jednocześnie sprawia wrażenie solidnego. Nie ma w nim nic delikatnego i szczęśliwie zwisa z dołączonego paska na nadgarstek, zapewniając łatwy dostęp. Zasadniczo Go to mini wersja Polaroida Now, ale układ i obiektyw nawiązują do niezwykle klasycznego aparatu lądowego SX-70.
W użyciu
Załadowanie filmu jest oczywiste. Dopasuj strzałki na wkładzie do strzałek na aparacie i włóż go, grubym końcem do przodu. W przeciwieństwie do większych aparatów, które ładują się od przodu, Polaroid Go ma na dole mały otwór na kliszę. Nie odklejaj taśmy z wkładu; będziesz go potrzebować, aby go wyciągnąć, gdy będzie pusty.
Aby przetestować Go, zabrałem go na przejażdżkę po moim lokalnym ogrodzie botanicznym, a także do Waffle House (tak jak to się robi na południu), aby zobaczyć, jak radzi sobie w nocy. Zrobiłem zdjęcia z lampą błyskową i bez niej oraz kilka podwójnych ekspozycji (plus jedno selfie).
Przyznam, że byłem oczarowany już przed pierwszym zdjęciem, wyłącznie ze względu na jego wielkość. Moją obecną obsesją jest aparat kieszonkowy. I chociaż Go rzeczywiście jest przenośnym marzeniem, istnieją inne funkcje, które warto omówić, na dobre i na złe.
Funkcja podwójnej ekspozycji była myląca w użyciu. Oto obraz eksperymentalny. Marisa Wu Zamieszanie związane z podwójną ekspozycją
Aparat ma fajną funkcję podwójnej ekspozycji, którą aktywuje się poprzez szybkie dwukrotne naciśnięcie przycisku lampy błyskowej. Po wejściu w ten tryb licznik klatek zacznie migać „1”, wskazując, że nadszedł czas na wykonanie pierwszego zdjęcia. Naciśnij migawkę, a licznik zacznie migać „2”; uderz ponownie i voilà, twoja podwójna ekspozycja zostanie wyrzucona.
Chociaż ta funkcja jest fajna, czasami może być myląca, szczególnie gdy między pierwszą a drugą ekspozycją występuje opóźnienie. Na przykład chciałem zrobić nakładkę z kwiatami w ogrodzie botanicznym na mojej maszynie do pisania w domu. Włączyłem więc aparat w tryb podwójnej ekspozycji, zrobiłem zdjęcie maszynie do pisania i wyłączyłem ją. Według Polaroida aparat „zapamięta”, że jesteś w trybie podwójnej ekspozycji, więc kiedy dotrzesz do następnej lokalizacji i włączysz go, będziesz mógł zrobić drugie zdjęcie.
Jednak w tym miejscu sprawy się skomplikowały. Po przybyciu do ogrodów i włączeniu aparatu licznik filmów nie pokazywał już, że jestem w trybie podwójnej ekspozycji. To spowodowało zamieszanie. Czy zgubiłem zdjęcie mojej maszyny do pisania? Czy muszę ponownie przełączyć aparat w tryb podwójnej ekspozycji, aby zadziałał? Próbowałem tego, ale licznik znów zaczynał od „1”, więc wyłączyłem tryb podwójnej ekspozycji, zrobiłem zdjęcie kilku róż i czekałem, co się stanie. Jak się okazuje, dla drugiego zdjęcia nie trzeba ustawiać Go back w trybie podwójnej ekspozycji. Moim ostatecznym obrazem była moja maszyna do pisania/nakładka kwiatowa zgodnie z planem.
Jeśli podoba Ci się estetyka ostrego błysku, Go Ci to zapewni. To mała fontanna, na którą natknąłem się w ogrodach botanicznych, która znajdowała się w mocnym cieniu. Marisa Wu Pamiętaj o wyłączeniu lampy błyskowej…
Jeśli chodzi o lampę błyskową, wolałem ją wyłączyć w biały dzień. Ale doskonale oddaje surowy, szczery klimat lat 90., jeśli tego właśnie szukasz. Jednak jedna rzecz, która mnie frustrowała – szczególnie w przypadku podwójnej ekspozycji – to to, że lampa błyskowa włącza się automatycznie. Oznaczało to, że za każdym razem, gdy chciałem zrobić nowe zdjęcie, musiałem pamiętać o jego wyłączeniu. Jestem zapominalski i dlatego wystrzeliłem kilka razy więcej, niż planowałem.
Lekka osłona filmowa
Podobnie jak w przypadku innych aparatów Polaroid, na opakowanie filmu przypada tylko osiem zdjęć, co jest w porządku. To, co wydało mi się dziwne (i nieco sprzeczne z całą obietnicą „natychmiastowej”) to niewygodna osłona folii, która rozwija się na górze zdjęcia po jego wydrukowaniu, a także konieczność odczekania pięciu sekund przed wyciągnięciem wydruku ze szczeliny. Osłona filmu to po prostu cienki arkusz ciemnoszarego plastiku, który rozwija się wraz z obrazem, aby chronić go przed światłem. Chociaż powinieneś pozwolić Polaroidowi działać w ciemności, inne aparaty natychmiastowe, z których korzystałem, nie wymagają takiej funkcji. Po prostu jak najszybciej wkładasz zdjęcie do kieszeni. Niezbyt przepadam za tarczą, bo miałam wrażenie, że mogę ją przypadkowo zgiąć.
W górnym i dolnym rzędzie używana lampa błyskowa, środkowy rząd bez lampy błyskowej. Zwróć uwagę na różnicę, jaką lampa błyskowa robi na środkowym dolnym zdjęciu w porównaniu ze zdjęciem środkowym (bez lampy błyskowej). Marisa Wreszcie, chociaż uwielbiam kompaktowość tego aparatu, przeżyłem kilka strachów, w tym prawie zmarnowałem cenny arkusz i tak już rzadkiego filmu przez przypadkowe naciśnięcie spustu migawki. Jako że jestem praworęczny, zawsze tą ręką sięgam po aparat, ale migawka też jest po prawej stronie. Nie pomaga to, że słynę z tego, że zapominam wyłączyć aparat – miałem mnóstwo pytań „co to jest?” strzały w przeszłości.
Jakość obrazu Polaroid Go
Obiektywnie określiłbym kolory obrazu Polaroid Go jako nastrojową nostalgię za latami 90. z żywiołowymi odcieniami sepii. Z lampą błyskową lub bez niej jest mglista niedoskonałość, która dodaje uroku. Czy jestem przewrażliwiony? Nie do końca, ale w sposób bardziej osobisty, niż na jakość.
W porównaniu do zdjęć, które wykonałem aparatem Polaroid One Step i Fujifilm Instax Wide, te dwa ostatnie dają czystsze i jaśniejsze obrazy. W mojej pracy raczej to preferuję. Jednak Polaroid Go ma klimat — widzę, że wiele osób kręci swoje filmy (natychmiastowe lub nie) w ten sposób, więc nie jest to wcale złe.
Test filmu natychmiastowego, od lewej do prawej:Instax wide, Polaroid 600 i Polaroid Go. Go tworzy obraz o wymiarach 2 na 2 cale (bez ramki). Tymczasem kwadratowy film Fujifilm Instax daje obraz o przekątnej 2,44 cala. Ogólnie rzecz biorąc, film Polaroid 600 uchwycił najbardziej wyblakłe obrazy, podczas gdy Instax był najbardziej żywy. Filmy Polaroid są dostępne w opakowaniach po osiem sztuk, a Fujifilm w opakowaniach po 10 sztuk po nominalnej różnicy w cenie. Marisa Wu Powiązane:Najlepsze aparaty natychmiastowe
W porównaniu do…
Głównym konkurentem Polaroida w branży natychmiastowej jest Fujifilm, która również oferuje świetną linię produktów w nieco (nacisk na nieco) niższą cenę. Aparaty takie jak Fujifilm SQ1 również wygenerują kwadratowy obraz, a na Amazon możesz kupić paczkę 20 klatek za nieco mniej niż 1 dolara za sztukę. Tymczasem zdjęcia 16 Go będą kosztować około 20 dolarów.
Biorąc to pod uwagę, Polaroid Go to solidny wybór, jeśli cenisz kompaktową konstrukcję, ponieważ opcje Fujifilm są znacznie większe. Zależy to również od Twojego wyboru stylistycznego i tego, jak chcesz, aby Twoje kolory wyglądały. Lampa błyskowa Go obejmuje zasięg do dwóch metrów (6,56 stopy), natomiast Fujifilm twierdzi, że lampa błyskowa w SQ 1 jest skuteczna do 7,2 stopy.
Recenzja Polaroid Go:Ogólnie rzecz biorąc, Go cieszy się reputacją retro
Ogólnie rzecz biorąc, Polaroid Go naprawdę przemawia do tych, którzy kochają markę i to, co reprezentuje na przestrzeni lat. Od retro, przypominającego designu po obsadę filmu w stylu vintage – jest to z pewnością coś, co przywróci (i utrwali) wspomnienia, nowe i stare.
Jednak cena filmu i wpadki w projektowaniu doświadczenia użytkownika pozostawiają trochę do życzenia. A przy dzisiejszych cenach folii zaoszczędzenie kilku groszy nigdy nie zaszkodzi. Ostatecznie sprowadza się to do Twoich osobistych preferencji artystycznych, które następnie powinny dyktować system, w którym dokonasz zakupu.
Zalety
- Łatwo mieści się w małej torbie lub kieszeni
- Można go obsługiwać jedną (małą) ręką bez większych problemów
- Flash można wyłączyć
- Tryb podwójnej ekspozycji stwarza potencjał do robienia fajnych zdjęć
- Tryb samowyzwalacza przydaje się w przypadku bardziej złożonych autoportretów
Wady
- Film Polaroid Go jest droższy od konkurencji
- Tryb podwójnej ekspozycji jest mylący, jeśli wyłączasz aparat pomiędzy zdjęciami
- Kolory są bardziej mętne/bardziej nastrojowe niż produkty konkurencji (jest to subiektywny gust)
- Floszka jest trochę niewygodna/słaba, dlatego czeka pięć sekund przed wyciągnięciem obrazu
- Flasha nie można trwale wyłączyć; musisz pamiętać o wyłączeniu go przy każdym strzale