Ta specjalna edycja Leiki została zbudowana tak, aby była odporna na zużycie
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 26 lutego 2015 o 23:11 czasu wschodniego

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Oprócz zużytego „Korespondenta”, Leica w tym tygodniu zaprezentuje jeszcze więcej fantazyjnych aparatów. Wersja Leica M-P „Safari” jest nieco mniej kontrowersyjna, a mimo to bardzo ładna.
Aparat to całkiem standardowy aparat M-P, ale ma wytrzymałe, oliwkowozielone emaliowane wykończenie, które pomaga chronić go przed czynnikami atmosferycznymi. To naprawdę zabawne, jeśli porównasz go z innym aparatem tej firmy, który jest wstępnie zabrudzony.
Leica ma naprawdę długą historię aparatów w wersji „Safari”, a oliwkowozielona kolorystyka sięga kilkudziesięciu lat wstecz w przypadku serii M.
Do aparatu dołączony jest obiektyw Summicron-M 35mm F/2 ASPH, który jest ładny i kompaktowy jak na aparat podróżny. Jak można się spodziewać, w pakiecie znajduje się jeszcze więcej stylowych dodatków, w tym pasek ze skóry bydlęcej i portfel do przechowywania kart pamięci.
Jak zwykle jest to limitowana Leica, więc będzie bardzo droga, ale tego nie musimy jeszcze zdradzać. Gdybyś miał zamiar zaszaleć, wybrałbyś zielony czy klasyczny czarny? Wiem, w którą stronę się pochylę.
Oficjalna strona