Najszybszy obiektyw zmiennoogniskowy na świecie
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 18 kwietnia 2013 o godzinie 9:00 EDT

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Od dłuższego czasu f/2.8 jest szczytem, jeśli chodzi o przysłonę obiektywów zmiennoogniskowych, ale Sigma nieco podniosła stawkę, przynajmniej w przypadku lustrzanek cyfrowych z matrycą APS-C. Ich nowy obiektyw zmiennoogniskowy DC HSM 18–35 mm utrzymuje maksymalną przysłonę F/1,8. To całkiem poważna sprawa.
Nowy obiektyw ma pole widzenia odpowiadające pełnej klatce wynoszące 27–52,5 mm, co czyni go nieco krótszym niż typowy standardowy zoom 24–70 mm. ustawia ostrość na minimalną odległość 11 cali i ma maksymalny współczynnik powiększenia 1:4,3, co nie jest wartością wyjątkową jak na taki obiektyw.
Główną zaletą jest jednak wyraźnie jasna przysłona. Udaje im się to dzięki formowanym ze szkła elementom asferycznym i szkłu o superniskiej dyspersji. Twierdzą również, że złagodzili zniekształcenia, nawet przy najszerszych ogniskowych.
Obiektyw jest wyposażony w płatkową osłonę przeciwsłoneczną i jest kompatybilny ze stacją dokującą USB Sigma w celu umożliwienia mikroregulacji. W obiektywie znajdziemy sporo szkła, w którym zastosowano 17 elementów ułożonych w 12 grupach. I chociaż maksymalny otwór względny jest niezwykle szeroki, najmniejszy otwór względny to zaledwie F/16, co jest trochę dziwne w przypadku obiektywu szerokokątnego, który może być atrakcyjny dla fotografów krajobrazu.
Cieszymy się, że możemy zobaczyć 9-listkową okrągłą przysłonę, ponieważ przy przysłonie F/1.8 efekt bokeh będzie obfity.
Nie ma jeszcze oficjalnych informacji o cenie ani dostępności, ale będziemy bardzo uważnie przyglądać się temu obiektywowi. Pomiędzy świetnymi, szybkimi, pełnoklatkowymi stałoogniskowymi a obecnymi, Sigma zrobiła naprawdę fajne rzeczy ze swoim szkłem.