Przez ostatnie kilka miesięcy jeżdżę OM-3 wszędzie, gdzie się udaję – od wysp Filipin po Polinezję Francuską, przez Nowy Jork, a ostatnio po zalanych deszczem ulic San Francisco.
Zamiast przeglądu technicznego, chcę podzielić się wrażeniami z życia z tym aparatem. Jak to się ma do mojej codziennej pracy? Czy inspiruje mnie to do przeniesienia tego dalej? I co najważniejsze – czy pobudza to mój impuls twórczy?
Znane uczucie
OM-3 wydaje się głęboko znajomy. Przez cztery lata wszędzie, gdzie się wybierałem, nosiłem ze sobą pierwszy w życiu aparat bezlusterkowy – Olympus OM‑D E‑M10 Mark II. Było lekkie, intuicyjne i nigdy nie sprawiało wrażenia ciężaru.
Dziś OM-3 nawiązuje do tamtej epoki — oferując tę samą swobodę i ciekawość, ale z wyrafinowaniem i niezawodnością, jakiej wymaga obecnie pracujący fotograf i filmowiec.
Doświadczenie ponad specyfikacje
Wiele osób podkreśla, że OM-3 wykorzystuje czujnik Mikro Cztery Trzecie — 20 MP na papierze, czyli mniej więcej jedną trzecią rozdzielczości, jaką uzyskuję przy standardowej konfiguracji. Po intensywnym użytkowaniu pojawia się pytanie:czy to ma znaczenie?
Większość naszych zdjęć jest oglądana na Instagramie, stronach internetowych lub YouTube. W takich kontekstach różnica pomiędzy 20 MP a 60 MP jest praktycznie niewidoczna. Liczy się kompozycja, kolor i to, czy obraz sprawia wrażenie żywego.
Aparat zapewnia zaskakująco czyste i ostre pliki RAW i JPEG. Nigdy nie widziałem, żeby czujnik „ograniczał” mnie w jakikolwiek sposób.
Stworzony do podróży
Po przetestowaniu szerokiej gamy systemów zawsze jestem świadomy wagi i objętości mojego sprzętu. Tutaj OM-3 błyszczy:kompaktowy, lekki korpus w połączeniu z systemem obiektywów Mikro Cztery Trzecie, który pozwala na tworzenie małych zestawów bez utraty jakości.
Pomimo swoich rozmiarów konstrukcja sprawia wrażenie solidnej, wyważonej i dającej pewność trzymania w dłoni. Jest w pełni uszczelniony, co zmieniło zasady gry na deszczowych ulicach San Francisco – nie musisz się martwić o żywioły, po prostu możesz skupić się na chwili.
Mówiąc najprościej, jest to oszałamiający sprzęt. Wielu zakłada, że jest to kamera filmowa, co dodaje uroczej warstwy intrygi.
Nauka o kolorach, która współpracuje z Tobą
Nauka o kolorze OM-3 to jeden z moich ulubionych aspektów. Kolory prosto z aparatu natychmiast przypomniały mi ciepło, które uwielbiałem w oryginalnym OM-D.
Fotografuję zarówno w formacie RAW, jak i JPEG. Chociaż nie polegam wyłącznie na plikach JPEG, jak niektórzy entuzjaści Fuji, opcja ta jest nieoceniona, gdy brakuje czasu. Niezależnie od tego, czy edytujesz pliki RAW, czy używasz plików JPEG, kolory podstawowe są przyjemne i dobrze sprawdzają się w postprodukcji.
Pytanie o cenę
Za około 2000 dolarów OM-3 konkuruje z wieloma innymi korpusami. Jednak po podróżach po wielu krajach mogę powiedzieć, że to prawdziwy ulubieniec. Nigdy nie ograniczał mnie rozmiar matrycy, a wykonane przeze mnie zdjęcia zawsze spełniają moje oczekiwania.
Ciekawi Cię OM-3? Gorąco polecam wypróbowanie go osobiście w lokalnym sklepie – na przykład w Adoramie – i sprawdzenie, jak się czuje w dłoniach. Wybór aparatu to sprawa bardzo osobista, a doświadczenie jest równie ważne jak specyfikacje.
Aparat, który zachęca do tworzenia
Ostatecznie w OM-3 nie chodzi o pogoń za liczbami. Chodzi o przenośność, niezawodność i aparat, który naprawdę chcesz zabrać ze sobą na każdą przygodę.
Dla mnie płynnie wtapia się w moje twórcze życie – podsycając moją ekscytację podróżowaniem, odkrywaniem i dalszym fotografowaniem. I to jest najważniejsze!

Sarah Teng
Sarah Teng to wielokrotnie nagradzana fotografka i miłośniczka przygód mieszkająca w Nowym Jorku, która uwielbia podróże, podwodne eksploracje i wyjątkowe doświadczenia. Jej prace rejestrują zapierające dech w piersiach krajobrazy, życie morskie i chwile ciszy na łonie natury. Jest także współzałożycielką i fotografką Green Tile Social Club, społeczności mahjonga z siedzibą w Nowym Jorku, która wspiera kontakty i celebruje kulturę poprzez wspólne doświadczenia. Nieustannie poszukując nowych przygód, Sarah wierzy w łączenie ludzi poprzez historie, eksplorację kulturową i miłość do odkrywania świata.