Czy aparat iPhone'a nadal jest tak potężny, jak kiedyś na rynku smartfonów?
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 10 września 2013 r. o godzinie 22:10 EDT

Możemy zarabiać na produktach dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej →
Od debiutu aparat iPhone'a wywołał debatę – niektórzy użytkownicy go uwielbiają, inni uważają, że go brakuje. Niezależnie od opinii pozostaje siłą dominującą pod względem ilości i wszechobecności. iPhone 5S wprowadza kilka znaczących ulepszeń, które doceni wielu użytkowników.
Najbardziej znaczącą zmianą jest czujnik obrazu większy o 15% w porównaniu z iPhonem 5. W połączeniu z większymi pikselami (dokładne liczby zostaną podane wkrótce), oczekuje się, że to ulepszenie zapewni zauważalnie lepszą wydajność przy słabym oświetleniu i wyższą ogólną jakość obrazu. 64-bitowy procesor A7 dodatkowo usprawnia przetwarzanie obrazu, zapewniając płynniejszy autofokus i redukcję szumów.
Przedni obiektyw ma teraz przysłonę f/2,2, a Apple udoskonalił powłoki optyczne, aby zredukować fioletowe odblaski, które wcześniej przeszkadzały niektórym fotografom.
Te udoskonalenia sprzętowe odblokowują nowe funkcje:tryb zdjęć seryjnych z szybkością 10 kl./s, który przechwytuje sekwencję i automatycznie wybiera najlepszą klatkę, oraz opcję nagrywania filmów w zwolnionym tempie z szybkością 120 kl./s w rozdzielczości 720p — ekscytujący dodatek, który przyda się, gdy nowość przestanie działać.
Firma Apple zajęła się także wydajnością lampy błyskowej, wprowadzając lampę True-Tone, która dynamicznie dostosowuje temperaturę barwową do światła otoczenia, zapewniając bardziej naturalne i przyjemne rezultaty w porównaniu ze starszą lampą błyskową.
Choć na jaw wyjdą dodatkowe szczegóły, iPhone 5S stanowi solidny krok naprzód w historii aparatu iPhone’a i dopiero okaże się, jak wypada na tle konkurentów skupiających się na aparatach, takich jak 41-megapikselowa Nokia Lumia 1020.
Zdjęcie dzięki uprzejmości bloga Engadget Live Blog
