W skrócie
- Krzyk Wilhelma to standardowy efekt dźwiękowy — nagłośniony przez Sheba Wooleya — a jego początki sięgają filmu „Odległe bębny” (1951).
- Nazwa pochodzi od szeregowego Wilhelma, bohatera filmu „Szarża nad Feather River” (1953).
- Krzyk był tak często używany, że wielu filmowców albo używa go dla efektu komediowego, albo całkowicie go unika.
Są szanse, że słyszałeś krzyk Wilhelma kilka razy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wiele popularnych filmów, od uniwersum Gwiezdnych Wojen, przez znane serie superbohaterów, aż po najważniejsze gry wideo, zawiera efekt dźwiękowy Krzyku Wilhelma. Jednak niewiele osób zna pochodzenie krzyku Wilhelma.
Zanim do tego przejdziemy, przyjrzyjmy się, jak obsługiwane są dźwięki w filmie.
Jak obsługiwane są dźwięki w filmie
Efekty dźwiękowe (SFX) to tylko jeden z elementów krajobrazu dźwiękowego filmu. Potrzebujemy także dialogów aktorów, muzyki i Foleya. Podczas produkcji dział dźwięku uchwycił dialog wypowiadany przez aktorów. Chociaż w scenie mogą występować inne dźwięki (np. pojazdy, maszyny, zwierzęta, kroki itp.), skupiają się one wyłącznie na dialogu. Właściwie, jeśli obce dźwięki zakłócają dialog, stara się je wyciszyć, aby dialog mógł zostać uchwycony tak czysto, jak to możliwe. Oznacza to, że inne dźwięki, które słyszymy w gotowym produkcie, są dodawane w postprodukcji.
Pomyśl o scenie w ruchliwym barze:grająca muzyka szafa grająca, brzęk butelek, rozmowy klientów i inne dźwięki, które dodają scenie tekstury. Większość – lub wszystkie – z tych dźwięków nie były obecne podczas kręcenia. Aktorzy drugoplanowi, których widzisz, rozmawiają, tak naprawdę po prostu wypowiadają słowa. Nigdzie nie gra muzyka. Aktorzy ostrożnie obchodzą się z butelkami, aby uniknąć hałasu. Lub, jeśli są widoczne w kadrze, mogą być wykonane z materiałów wygłuszających.
ADR
Jeżeli po tych wszystkich wysiłkach dialog w produkcji zostanie zakłócony, aktorzy zostaną zaproszeni do ADR w celu ponownego nagrania brakujących wersów. ADR, czyli automatyczna wymiana dialogu, to sesja lektorska, podczas której aktorzy nagrywają swoje kwestie podczas odtwarzania sceny na ekranie, dzięki czemu mogą zapewnić dialog zsynchronizowany z filmowanym przedstawieniem.
Muzyka i atmosfera
Muzyka zostanie skomponowana i nagrana po montażu filmu. Pozostają nam dźwięki otoczenia, Foley i SFX. Edytory dźwięku mają duże biblioteki dźwięków otoczenia, używanych jako dźwięki tła, które pomagają umiejscowić lokalizację i nadać scenie teksturę.
Foleya
Foley to nagranie niestandardowych efektów dźwiękowych dla konkretnego projektu, zsynchronizowane z akcją na ekranie:kroki, zaciągnięcie zamka błyskawicznego, rozlewanie napojów i tym podobne. Studia nagraniowe Foley wyposażone są w różne powierzchnie do chodzenia, drzwi o różnej wadze i grubości, klucze, narzędzia i sprzęt sportowy. Krótko mówiąc, będą mieli ogromną liczbę niepowiązanych ze sobą przedmiotów generujących hałas, gotowych do przywołania w celu uzyskania odpowiedniego efektu dźwiękowego.
Biblioteki SFX
Efekty dźwiękowe są często pobierane z bibliotek i zwykle gromadzone przez montażystów dźwięku przez całe życie zawodowe. Będą zawierać wiele trzasków drzwi, skrzypienia zawiasów, narzędzi, odgłosów zwierząt, płaczu dziecka, ćwierkania komputera, samolotów – co tylko chcesz. Mają zaskakującą liczbę wersji i czasów trwania każdego z nich. Wiele z tych efektów dźwiękowych jest często udostępnianych edytorom dźwięku. Pomyśl o piskach orłów, wyciu wilków, gwizdach pociągów, karetkach pogotowia i tak dalej. Niektóre z nich były używane tak często, że można je było natychmiast rozpoznać. Słyszałem na przykład ten sam pisk bielika w niezliczonych filmach i programach telewizyjnych. Jednym z często używanych efektów dźwiękowych jest krzyk Wilhelma.
Pochodzenie krzyku Wilhelma
Geneza krzyku Wilhelma przenosi nas do lat 50. XX wieku. Został nagrany na początku lat pięćdziesiątych XX wieku podczas produkcji filmu Warner Brothers „Distant Drums” (1951). Powszechnie uważa się, że głosu podkładał aktor i muzyk Sheb Wolley. Wolley odegrał niewielką rolę w filmie, a później został zatrudniony jako lektor. Jednak pochodzenie krzyku Wilhelma kryje się za czymś więcej.
Krzyk ostatecznie stał się częścią biblioteki SFX Warner Brothers i został wykorzystany w różnych filmach nakręconych przez studio. Do najbardziej znanych filmów, w których słychać krzyk, należą film fabularny „Narodziny gwiazdy” z 1954 r. z Judy Garland i Jamesem Masonem, „Sierżant Rutledge” w reżyserii Johna Forda z 1960 r. oraz „Zielone berety” Johna Wayne’a z 1968 r.
W tym czasie Warner Brothers wyprodukowało także wiele westernów z krzykiem Wilhelma. Wśród nich jest „Szarża nad Feather River” (1953). Słychać to w scenie, w której postać zwana szeregowym Wilhelmem krzyczy, gdy strzała przebija jego udo. Chociaż dźwięk ten był dość znajomy montażystom dźwięku pracującym w tamtym czasie w Warner Brothers, tak naprawdę nie był znany jako krzyk Wilhelma. W każdym razie jeszcze nie.
Odpowiedni pseudonim
Wchodzi projektant dźwięku Ben Burtt. Zbierając dźwięki do filmu „Gwiezdne wojny:część IV – Nowa nadzieja” w 1977 roku, szukał krzyku, który słyszał tyle razy w westernach, które oglądał jako dziecko. W końcu znalazł go w bibliotece dźwiękowej „The Charge at Feather River” (1953). Postanowił wykorzystać go w scenie, w której Luke Skywalker strzela do szturmowca.
Burtt nazwał krzyk na cześć postaci z filmu i przyjął go jako swój osobisty podpis dźwiękowy. Wykorzystał go w wielu swoich przyszłych projektach:„Gwiezdne wojny:część V – Imperium kontratakuje” (1980), „Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej arki” (1981), „Kaczor Howard” (1986), „Willow” (1988) i „Zawsze” (1989).
W końcu Burtt podzielił się tym żartem ze swoim zgranym kręgiem innych montażystów i projektantów dźwięku. Nic więc dziwnego, że wkrótce postanowili pójść w ich ślady. Jednym z nich był dwukrotny zdobywca Oscara, montażysta dźwięku i mikser nagrań Mark Mangini:
„Kontynuowaliśmy ten żart przez kolejne 15 lat, aż zaczął przyciągać uwagę recenzentów filmowych” – mówi Mangini.
Praktyka rozpowszechniła się także poza kręgiem Burtta:„Toy Story” (1995), „Despicable Me” (2010), „Up” (2009) i „Bękarty wojny” (2009). Istnieje kilka najnowszych filmów, w których się pojawia. Jest również szeroko stosowany w grach wideo, takich jak „Grand Theft Auto V” (2013) i „Dead Rising 3” (2013). Można go usłyszeć w „Stranger Things” (2016 – obecnie), „Superstore” (2015 – 2021) i „House” (2004 – 2012), a także w innych mainstreamowych programach telewizyjnych.
Dla efektu komediowego
Mangini i inni w końcu zdali sobie sprawę, że nadużywanie krzyku groziłoby uczynieniem go bardziej komediowym motywem przewodnim niż ukrytym odniesieniem wśród profesjonalistów zajmujących się dźwiękiem. Wielu zdecydowało się zaprzestać jego używania. „Stracił swój urok” – mówi Mangini – „ale nadal przyciąga cywilów, ponieważ jest tak mało znany, że fajnie jest ich znaleźć w najdziwniejszych miejscach”. Ostatni raz użył go w „Kronikach Spiderwick” w 2008 roku. Mimo to Mangini podoba się pomysł dźwiękowych pisanek. Przyznaje, że większość montażystów dźwięku ma takiego; po prostu nie mówią nikomu innemu.
Co ciekawe, firma The Walt Disney Company – właściciel serii „Gwiezdne wojny” – ogłosiła w 2018 roku, że krzyk będący znakiem towarowym nie będzie już pojawiał się w żadnych przyszłych filmach z serii „Gwiezdne wojny”.
Na koniec powinniśmy dodać uwagę dotyczącą prawnych aspektów wykorzystania efektów SFX w filmie. Nagrania dźwiękowe, takie jak zdjęcia, piosenki i wszelkie inne dzieła twórcze, są chronione prawem autorskim. Oznacza to, że nie można ich używać bez pozwolenia lub opłacenia licencji prawowitemu właścicielowi.
A co z krzykiem Wilhelma, pytacie? Krótka odpowiedź jest taka, że możesz użyć kopii oryginalnego pliku dźwiękowego – który jest łatwo dostępny w Internecie, ponieważ był używany tak często i tak długo bez egzekwowania praw autorskich, że stał się częścią domeny publicznej. Istnieją biblioteki dźwiękowe, które zremasterowały dźwięk i oferują go do licencjonowania. Nie możesz używać tej wersji bez płacenia licencji, ponieważ jest to nowy, przerobiony plik i gwarantuje on własną ochronę praw autorskich.
Czy jesteście zatem zainteresowani wykorzystaniem krzyku Wilhelma w nowatorski i zaskakujący sposób? Zachęcamy Cię do zabawy i zobaczenia, co możesz z tym zrobić.