Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Rok temu Canon zaprezentował ulepszoną wersję jednego ze swoich klejnotów w koronie:obiektywu 70–200 mm f/2.8L IS. Oryginał, który zadebiutował prawie 10 lat temu jako jeden z pierwszych obiektywów f/2.8 z IS, był jasny i ostry na szerszych ogniskowych. Był jednak ciężki i kosztujący 1700 dolarów (uliczny) – drogi. A oto wersja II, jeszcze cięższa i jeszcze droższa (2300 dolarów, ulica). Co się z tym dzieje?
Po pierwsze, to najnowsze ulepszenie zawiera kosztowny element fluorytowy dla lepszej kontroli aberracji chromatycznej. Oprócz tego i pięciu elementów ze szkła o ultraniskiej dyspersji, ten obiektyw zmiennoogniskowy zawiera więcej elementów ze specjalistycznego szkła niż jakikolwiek inny układ optyczny firmy Canon.
Obiektyw sprawia wrażenie solidnego, z płynnie obracającymi się pierścieniami ostrości i zmiany ogniskowej oraz całkowicie nieruchomą lufą. Jest to najcięższy obiektyw w swojej (testowanej) klasie i podobnie jak wszystkie obiektywy Canon z serii L jest dobrze zbudowany i prawie odporny na warunki atmosferyczne. Jedyne, co nas denerwuje, to dołączony kaptur, który według nas jest sztywny i niewygodny w zakładaniu lub zdejmowaniu w pozycji zamontowanej odwrotnie.
Testy ostrości i kontrastu na stanowisku optycznym wykazały doskonałe wyniki przy ogniskowych 70 mm i 135 mm oraz bardzo dobre przy 200 mm. Choć stanowi to znaczną poprawę w stosunku do swojego poprzednika, który nigdy nie przekroczył poziomu Bardzo dobrego, jego parametry były nieco niższe od porównywalnych szkieł Nikona i Tamrona, które uzyskały ocenę Znakomitą przy wszystkich ogniskowych.
Wyniki zniekształceń i winietowania były podobne:choć znacznie lepsze od poprzedniego Canona (który wykazywał bardzo widoczne zniekształcenia), nowy Canon pozostawał nieco w tyle za Nikonem, który generował niezauważalne zniekształcenia i brak utraty krawędzi przy ogniskowej 70 mm.
Powiększenie obiektu było niemalże najlepsze w swojej klasie – tylko Tamron je pobił. Udoskonalony stabilizator obrazu firmy Canon zapewnia użytkownikom korekcję drgań w zakresie od 2,5 do 4,5 stopnia. Chociaż na przestrzeni lat kilka obiektywów osiągnęło wynik 4,5 stopnia, żaden nigdy go nie przekroczył.
Ten kosztowny obiektyw zmiennoogniskowy, zdecydowanie jeden z najbardziej pożądanych w katalogu Canona, powinien przypaść do gustu wszystkim poważnym strzelcom Canon, nawet tym, którzy posiadają poprzednią wersję.
SPECYFIKACJA:
70–200 mm (testowane 68,72–193,94 mm), f/2,8 (testowane f/2,71), 23 elementy w 19 grupach. Pierścień ostrości obraca się o 120°. Pierścień zoomu obraca się o 70°. Ogniskowe oznaczone na 70, 100, 135 i 200 mm.
Kąt widzenia po przekątnej: 34–12 stopni
Waga: 3,60 funta
Rozmiar filtra: 77mm
Mocowania: Canon AF
Zawarte: Obiektyw, futerał, mocowanie statywowe
Cena detaliczna: 2300 dolarów
WYNIKI TESTU:
Zniekształcenie: Przy 70 mm, 0,18% (niewielkiej) lufy. Przy 135 mm, 0,12% (niewielkiej) poduszki na szpilki. Przy 200 mm, 0,20% (niewielkiej) poduszki na szpilki.
Osłabienie światła: Przy 70 mm zniknęło przy f/3,5. Przy 135 mm minęło f/4. Przy 200 mm zniknęło przy f/5.
Odległość ostrzenia z małej odległości: 45,91 cala. Maks. współczynnik powiększenia:przy 70 mm, 1:11,7. Przy 135 mm, 1:6,19. Przy 200 mm, 1:4,45.
Stabilizacja obrazu: 2,5–4,5 przystanków.
jsilber