Kiedy Ryan Joseph został zatrudniony do gry w piłkę nożną na Uniwersytecie Ohio, nie wiedział, że zapisuje się na...
Autor:Aimee Baldridge | Opublikowano 5 marca 2013 o 12:36 czasu wschodniego

Zdjęcie:Ryan Joseph
Zdjęcie:Ryan Joseph
Zdjęcie:Ryan Joseph
Zdjęcie:Ryan Joseph
Zdjęcie:Ryan Joseph Kiedy Ryan Joseph został zatrudniony do gry w piłkę nożną na Uniwersytecie Ohio, nie wiedział, że zapisuje się do szkoły oferującej czołowy program fotograficzny. Cztery lata później opuścił Ohio z dyplomem z fotografii, ostatecznie osiedlając się w Tampie i otwierając własne studio. Joseph pracuje w stylu sztuk pięknych, ale aby to osiągnąć, lubi korzystać z szerokiej gamy umiejętności. „Fotograf ślubny musi być wszystkim po trochu” – zauważa. „Musisz być fotoreporterem, portrecistą, gawędziarzem, a czasami musisz być psychologiem.”
Kiedy przychodzi czas na portrety, Joseph zakłada reżyserski kapelusz, tworząc staranne kompozycje z wykorzystaniem naturalnego światła. Zwraca także uwagę na swoich bohaterów, co pozwala, aby ich osobowość i obecność determinowały wygląd obrazów. „Celem portretu jest ukazanie, kim jest dana osoba w dniu ślubu” – wyjaśnia. Niezwykła jakość tych zdjęć, jak twierdzi Joseph, wynika z uwypuklenia autentyczności portretowanych osób. „Chcę, żeby za 20 lat były równie klasyczne, jak dzisiaj” – mówi. A ta praca nigdy się nie starzeje dla Josepha. „Za każdym razem, gdy wydaje mi się, że widziałem już wszystko, na weselu dzieje się coś innego” – mówi. „Dzięki temu trzymam się na nogach.”
Zobacz resztę naszej listy najlepszych fotografów ślubnych 2013 roku.