Pentax rezygnuje z świateł dyskotekowych i dodaje Wi-Fi do swojej podstawowej lustrzanki cyfrowej
Autor:Stan Horaczek | Opublikowano 10 lutego 2015 o 4:01 czasu wschodniego

Możemy uzyskiwać przychody z produktów dostępnych na tej stronie i uczestniczyć w programach partnerskich. Dowiedz się więcej ›
Pentax nigdy nie bał się tworzyć ciekawie wyglądającego aparatu i kiedy zapowiadał K-S1, wyposażył go w zestaw dekoracyjnych świateł, które polaryzowały internetowych komentatorów. Teraz ogłosili K-S2, który ma znacznie bardziej tradycyjny wygląd i kilka dodatkowych funkcji.
Pentax ma reputację producenta aparatów klasy podstawowej, które są bardziej odporne na wodę, kurz i wstrząsy, a K-S2 nie wydaje się być wyjątkiem od tej reguły. Wewnątrz znajduje się 20-megapikselowy czujnik APS-C, który jest teraz połączony z Wi-Fi i NFC. Ma wbudowaną redukcję drgań i maksymalną czułość ISO 51 200.
Brakuje mu jeszcze filtra AA i zastosowano w nim szklany pryzmat pentagonalny, jakiego można się spodziewać po Pentaksie. Jeśli nie patrzysz przez wizjer, możesz skorzystać z odchylanego ekranu LCD, który obraca się dookoła i jest skierowany do przodu. Jeśli to nie wystarczy, aby ułatwić bezinteresowność, jest też przycisk migawki do autoportretu.
W związku z tym Pentax wprowadził na rynek kitowy obiektyw zmiennoogniskowy 18-50 mm F/4-5.6 DC WR RE. Jest całkiem odporny na warunki atmosferyczne, ale nagłówek jest taki, że całkowita długość złożonego obiektywu została zmniejszona do 41 mm, co czyni go niesamowicie kompaktowym.
Na papierze K-S2 to bardzo mocny aparat dla początkujących. Kiedy zestaw trafi na rynek w marcu, będzie kosztować zaledwie 799 dolarów. Będziemy ciekawi, jak wypadnie w naszym teście laboratoryjnym.