Sean Flanigan rozpoczął karierę w 2005 roku, fotografując połączenie fotoreportażu i ślubów – pracę tę zaczął jako student fotografii...
Autor:Aimee Baldridge | Opublikowano 5 marca 2013 r. o godzinie 12:45 czasu wschodniego

Zdjęcie ślubne:Sean Flanigan
Zdjęcie:Sean Flanigan
Zdjęcie:Sean Flanigan
Zdjęcie ślubne:Sean Flanigan Sean Flanigan rozpoczął karierę w 2005 roku, fotografując połączenie fotoreportażu i ślubów – pracę tę rozpoczął jako student fotografii w Art Institute of Seattle. Ale znalazł się na rozdrożu, gdy zaproponowano mu stanowisko pracownika w gazecie. „Dostawałem zlecenia” – wspomina, „ale nie były one tak zabawne jak prace, które dostawałem od klientów weselnych”. Flanigan odrzucił to stanowisko i zaczął zdobywać klientelę, która ceniła jego czasami niekonwencjonalną estetykę. „Do mojego portfolio trafiają tylko zdjęcia, które sam chciałbym zrobić ponownie” – wyjaśnia.
W rezultacie wielu jego dzisiejszych klientów to kreatywni profesjonaliści, którzy podzielają jego entuzjazm dla artystycznego podejścia do wydarzenia weselnego. „Moja panna młoda i pan młody są dla mnie jak dyrektorzy artystyczni dnia” – mówi – „i chcę ich zachęcić do jak największej współpracy, dlatego pracujemy nad zdjęciami jako zespół”.
Artystyczne podejście Flanigana obejmuje okazjonalne zdjęcia kamerami filmowymi Lomo, a także wyczucie dostępnego światła w okolicach Seattle, gdzie dorastał i gdzie mieści się jego firma. „Bardzo brakuje tu światła kierunkowego” – mówi o swoim rodzinnym mieście. „Więc kiedy widzę światło, od razu do niego zmierzam. Mam talent do dostrzegania, gdzie jest interesujące światło. Po prostu rzuca się na mnie.”
Oprócz techniki Flanigan swój sukces przypisuje zaufaniu i dostępowi, jakie dają mu klienci podczas rejestrowania wydarzenia. „Ostatecznie” – mówi – „dla mnie sprowadza się to tylko do widoku ich ślubu i wyrazu ich twarzy. To jest niesamowite”.
Zobacz resztę naszej listy najlepszych fotografów ślubnych 2013 roku.