W skrócie
- Zawsze twórz kopie zapasowe swoich plików, aby zapobiec katastrofalnej utracie danych.
- Szybkie myślenie i współpraca z doświadczonymi profesjonalistami mogą uratować pozornie beznadziejną sytuację.
- Stawianie czoła wyzwaniom ze spokojnym nastawieniem i poleganie na wsparciu innych może przekształcić katastrofę w historię sukcesu.
Wydaje się, że to było wczoraj, a przecież to było 20 lat temu. Rok 2004 był tym rokiem. Spirit, łazik marsjański NASA, pomyślnie wylądował na Marsie. Martha Stewart trafiła do więzienia za wykorzystywanie informacji poufnych. Drużyna Boston Red Sox wygrała World Series po raz pierwszy od 1918 roku. Wyemitowano także ostatni odcinek programu telewizyjnego Friends. Rok 2004 dla wielu wiąże się z wieloma wspaniałymi wspomnieniami, ale dla mnie był to rok, w którym zmierzyłem się z koszmarem każdego redaktora:utratą harmonogramu projektu na kilka godzin przed terminem.
Zaczyna się mój koszmar
Rok 2004 był szczytem działalności Candid's Video Production, znanej również jako „Happy Face Videos”. Firmy zajmujące się produkcją wideo, takie jak nasza, Crystal Pyramid Productions, zostały wynajęte przez duże korporacje do kręcenia i montażu ich konwencji na miejscu, gdy przyjeżdżały do San Diego. W ciągu dziesięciu lat nakręciliśmy i wyprodukowaliśmy kilka z nich dla klientów, w tym dla Eisai, Berlex, stowarzyszenia Irrigation Association i innych. Filmy te nie tylko dokumentowały uczestników kongresów, ale czasami zawierały wywiady z funkcjonariuszami przypadkowo zebranymi w jednym miejscu, przedstawiały prognozy sukcesu firmy, wspominały miniony rok lub wyróżniały personel osiągający najlepsze wyniki.
Podczas „Hej Day of Happy Face Videos” firma będąca gospodarzem konwencji zazwyczaj wybierała temat przewodni. Na przykład tematem Berlexa było „Wywołać reakcję”. Eisai wybrał „Doskonałość w działaniu”. Po wybraniu tematu wybierana była muzyka, aby redaktor mógł edytować ją zgodnie z melodią i tekstem.
Pewnego dnia z radością otrzymaliśmy prośbę o skorzystanie z naszych usług od MasterCard. Ich temat odzwierciedlał wybrane przez nich miejsce w południowej Kalifornii:„Następna fala”. Wybrali muzykę „Walking on Sunshine”.
Podczas czterodniowej konwencji w czerwcu 2004 r. MasterCard gościł w San Diego Hyatt. Autor zdjęć Mark Schulze nakręcił materiał filmowy w Betacam SP przez pierwsze trzy dni:przybycie uczestników konwencji, główne wydarzenia na konwencji, sesje grupowe i wieczorne przyjęcia koktajlowe. Podczas produkcji wszystko poszło gładko i mogłem przejąć projekt w postprodukcji.
Katastrofy
Jako redaktor projektu ustawiłem w pokoju hotelowym naszą mobilną stację montażową Avid. Zanim byłem już gotowy do pracy, Mark miał dla mnie materiał filmowy, który mogłem wprowadzić do systemu za pomocą naszej karty Betacam Sony 1800. Następnie zacząłem montować czterominutowy film, który będzie wyświetlany czwartego ranka podczas śniadania jako najważniejszy moment konwencji przed jej zakończeniem.
Mówi się, że redaktor musi mieć oczy jelonka i skórę melona, szczególnie gdy ma do czynienia z czasami przychodzącymi klientami i dodającymi swoje pomysły. Na szczęście za każdym razem, gdy moja klientka wchodziła do mojego pokoju hotelowego, aby zobaczyć moje postępy, wyrażała, jak bardzo jest zadowolona. Cała akcja była idealnie zgrana z muzyką.
Trzeciego wieczoru, w noc poprzedzającą pokaz, wszyscy spodziewaliśmy się, że będę prowadzić godziny wampirów, ponieważ Mark dostarczał ostatnią taśmę po popołudniowym wydarzeniu.
Po kolacji klient przyszedł sprawdzić moje postępy. Zobaczyła, że prawie skończyłem program, i zanim wyszła, uśmiechnęła się do mnie i uniosła kciuk do góry. Mark poklepał mnie po ramieniu i powiedział, że przejdzie się po terenie hotelu i rozprostuje nogi.
Teraz, sama i pławiąc się w blasku pochwał Marka i klienta, wyciągnęłam nogi pod biurkiem. Mój but spotkał się z przyciskiem wyłączającym listwę zasilającą (zwykle przyklejonym taśmą do pozycji „włączonej”). Nagle komputer zrobił się czarny. Właśnie wyłączyłem zasilanie komputera, magnetowidu, monitorów, wszystkiego.
Czas na panikę?
Natychmiast, w trybie pełnej paniki, szybko próbowałem ponownie włączyć komputer, ale pozostawał ciemny. Próbowałem odłączyć wszystko, odczekać 60 sekund, a następnie spróbować ponownie. Na szczęście pomogło i komputer wrócił do życia. Ale moje kłopoty jeszcze się nie skończyły. Po ostrożnym oczekiwaniu na ponowne uruchomienie komputera, uruchomiłem Avid. Ku mojemu przerażeniu, oś czasu zniknęła. Cała praca, którą wykonałem, pozornie zniknęła w jednej chwili.
W tym momencie, gdy do terminu pozostało kilka godzin, nie wiedziałem, co mam zrobić poza ponownym uruchomieniem. Zacząłem więc edytować zupełnie nową oś czasu, próbując w ciągu zaledwie kilku godzin odtworzyć całą pracę, którą wykonałem przez poprzednie trzy dni.
Niestety, klient zdecydował się wrócić właśnie wtedy, aby sprawdzić moje postępy. Musiałem przyznać, że oś czasu została zagubiona i zaczynałem wszystko od nowa. Jej twarz zrobiła się bielsza i blada, mimo że zapewniałam ją, że wszystko będzie dobrze. Wyszła oszołomiona.
W międzyczasie Mark zadzwonił do przyjaciela producenta, Michaela. Znał go z grupy branżowej, do której oboje należeli, Międzynarodowego Stowarzyszenia Komunikacji Medialnej (oddział w San Diego). Jako doświadczony redaktor Avid Michael obiecał przyjść i zobaczyć, jak może pomóc.
Przebłysk nadziei
Kontynuowałem pracę nad tą nową osią czasu, mając uczucie, że dosłownie stąpam po kamieniu szlifierskim. Kiedy Michael w końcu dotarł, usiadł przy komputerze i zabrał się do pracy. Czy odważyłem się mieć nadzieję?
W ciągu zaledwie pięciu minut odsunął krzesło, wstał, wskazał mi miejsce i zapytał:„Czy to brakująca oś czasu?”
To było. Uczucie ulgi, które rozlało się po moim odrętwiałym ciele, było odmładzające. Krzyknęłam, dziękuję i przytuliłam go. Powiedział mi, że pliki Avida trafiły na „strych”, aby mógł tam odzyskać ostatnio zapisaną oś czasu.
Dzięki Michaelowi i jego wiedzy o Avid pozostało mi jeszcze tylko kilka edycji, aby zakończyć film.
Wszystko, co dobre, dobrze się kończy
Mark zadzwonił do klienta, aby przekazać mu dobrą wiadomość. Kiedy weszła do pokoju, doskonale pamiętam, jak ona i ja podskakiwaliśmy, wykonując razem taniec Snoopy'ego. To było ekscytujące. Wybawienie od rozpaczy do szczytu szczęścia było szybkie jak pocisk.
Następnego ranka podczas śniadania wszyscy uczestnicy konwencji z przyjemnością oglądali siebie w programie IMAG, a ja rozkoszowałem się gorącymi brawami. Klient podziękował nam obficie.
Patrząc wstecz na tę pamiętną noc 20 lat temu, jestem wdzięczny za wsparcie, jakie otrzymałem i cenne lekcje, których się nauczyłem, stawiając czoła takim przeciwnościom losu. Oprócz ciągłego tworzenia kopii zapasowych plików ważne jest, aby nie wpadać w panikę w obliczu wyzwania. Dzięki szybkiemu myśleniu Marka i skontaktowaniu się z Michaelem udało nam się odzyskać oś czasu. A w trudnych czasach pamiętaj, że możesz zwrócić się o pomoc do innych, a w niektórych przypadkach – jak ten – może to zamienić katastrofę w triumf i wspaniałą historię.